54‑letni szkoleniowiec głównym kandydatem do zastąpienia Tudora w Tottenhamie

1
Katastrofa w Tottenhamie. Dyche na celowniku po kolejnej porażce Tudora. (zdjęcie: fanom, x)

Tottenham wytypował 54‑letniego szkoleniowca jako głównego kandydata do zastąpienia Igora Tudora.

Tottenham Hotspur ponownie znalazł się w centrum trenerskiej burzy. Jak informuje The Sun, londyński klub wskazał Seana Dyche’a jako głównego kandydata do przejęcia drużyny, jeśli zapadnie decyzja o zwolnieniu Igora Tudora. Sytuacja Spurs jest dramatyczna, a czas na reakcję szybko się kończy.

Przeczytaj także: Chaos w Madrycie! Real chce trenera, którego pragnie Tottenham

Katastrofalny sezon i kolejne zmiany na ławce

Tottenham przeżywa jeden z najgorszych sezonów w swojej nowożytnej historii. Po fatalnej serii dwóch zwycięstw w siedemnastu ligowych meczach klub zdecydował się w lutym rozstać z Thomasem Frankiem. W jego miejsce tymczasowo zatrudniono Igora Tudora, który miał poprowadzić drużynę do końca sezonu.

Plan jednak kompletnie się posypał. Chorwat przegrał wszystkie cztery spotkania, w tym kompromitujące 2:5 z Atlético Madryt w Lidze Mistrzów. Według doniesień porażka ta wywołała ogromne zaniepokojenie w klubie i ponownie otworzyła dyskusję o zmianie trenera.

Przeczytaj także: Burza po meczu! Były gwiazdor Liverpoolu miażdży decyzje Slota

Dyche jako ratownik w sytuacji kryzysowej

Spurs znajdują się obecnie zaledwie punkt nad strefą spadkową, a przed nimi wyjazd na Anfield, gdzie zmierzą się z Liverpoolem. Kolejna porażka może okazać się gwoździem do trumny Tudora.

Właśnie dlatego zarząd Tottenhamu ma rozważać zatrudnienie Seana Dyche’a — szkoleniowca znanego z umiejętności wyciągania drużyn z największych tarapatów. Jego doświadczenie w walce o utrzymanie, zdobyte w Burnley i Evertonie, czyni go idealnym kandydatem do roli „strażaka”.

Według doniesień, Dyche jest świadomy zainteresowania ze strony Spurs i ma być otwarty na rozmowy, choć klub będzie musiał przekonać go do wejścia w tak trudną sytuację.

Krótka przygoda w Nottingham Forest

54‑latek rozpoczął sezon jako menedżer Nottingham Forest, jednak został zwolniony po zaledwie 114 dniach pracy. Co ciekawe, stało się to dzień po odejściu Franka z Tottenhamu. Wyniki Forest były rozczarowujące, ale reputacja Dyche’a jako specjalisty od „wielkich ucieczek” pozostała nienaruszona.

Styl gry Dyche’a nie zachwyci kibiców, ale…

Fani Spurs raczej nie będą zachwyceni jego pragmatycznym, defensywnym stylem gry. Jednak w obecnej sytuacji priorytet jest jasny — utrzymać klub w Premier League. Jeśli Dyche miałby zapewnić przetrwanie, kibice z pewnością zaakceptowaliby jego metody przynajmniej w krótkiej perspektywie.

Tym bardziej że Tudor stracił już poparcie zarówno trybun, jak i części szatni. Według informacji GIVEMESPORT, niektórzy zawodnicy czują się przez niego odsunięci i niezrozumiani. Zmiana wydaje się więc kwestią czasu — im szybciej, tym większa szansa, że Dyche zdoła przeprowadzić kolejne spektakularne „wielkie odejście”.

Brak postów do wyświetlenia