
Alexander Isak zdobył gola 1-0 przeciwko Liverpoolowi, co było niezwykle wyzwalające dla Szwedów – i całego Liverpoolu. Radość nie trwała wiele sekund. Liverpool wygrał 1-2, ale Isak musiał zostać poprowadzony z boiska. Żelazny człowiek Micky van de Ven wykonał faul w związku z tą bramką, co teraz kosztuje Liverpool bardzo dużo.
To bardzo zirytowany Arne Slot odrzucił wszelkie teorie, że kontuzja Alexandra Isaka wynikała z przeciążenia: „Większość naszych kontuzji nie jest związana z przeciążeniem. Patrząc na kontuzję Alexa, nie ma ona nic wspólnego z przeciążeniem zawodnika. To była lekkomyślna próba zatrzymania (van de Ven). Jeśli wykonasz taki tackle 10 razy, ryzyko poważnej kontuzji zawodnika jest 10 razy większe,” powiedział Slot według BBC.
PRZECZYTAJ: Ikona Liverpoolu Gerrard celuje w największą posadę trenerską ze wszystkich
Nie trzeba dodawać, że Szwed złamał nogę i przeszedł operację w poniedziałek. Następnego dnia Slot opowiada o perspektywach szwedzkiego napastnika.
„Nie, to będzie długotrwała kontuzja, kilka miesięcy. To dla niego wielkie, wielkie, ogromne rozczarowanie, i oczywiście dla nas też,” mówi Arne Slot, według strony internetowej klubu.
Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Sezon 2025/26 praktycznie się skończył, teraz trzeba skupić się na przygotowaniach do porządnego przygotowania przed kolejnym. Tego właśnie potrzebują Isak i Liverpool
Czytaj na F7: Guardiola ma gotową wagę toaletową, gdy zawodnicy Manchesteru City wracają po przerwie świątecznej















