
Łukasz Skorupski znów stał się bohaterem niepokojących doniesień z Włoch.
Polski bramkarz Bolonii doznał urazu uda w końcówce meczu z Sassuolo. Choć dograł spotkanie do końca, jego stan zdrowia budzi poważne obawy — zarówno w klubie, jak i w reprezentacji Polski, która szykuje się do baraży o mundial.
Według najnowszych informacji, sytuacja nie wygląda optymistycznie. Skorupski wciąż odczuwa ból i wyraźnie utyka, a pierwsze diagnozy sugerują, że może czekać go dłuższa przerwa od gry.
W kontekście walki o awans na mistrzostwa świata problem jest ogromny. Skorupski to obecnie numer jeden w kadrze, a jego ewentualna absencja byłaby dla Jana Urbana poważnym ciosem. Eksperci nie mają złudzeń — tego typu urazy zazwyczaj oznaczają kilka tygodni przerwy.
Przeczytaj: Bruno Fernandes jak Ronaldo! Portugalczyk wyrównuje rekord legendy
Daniel Kaniewski, menedżer projektów sportowych i osoba od lat współpracująca z bramkarzem, potwierdza, że sytuacja jest poważna. Jak podkreśla, choć Polak czuje się nieco lepiej, wciąż kuleje i nie przeszedł jeszcze badań, które dadzą pełny obraz kontuzji.
Specjaliści zdecydowali, że najlepszym momentem na wykonanie badań jest 48 godzin po urazie — dlatego Skorupski przejdzie je we wtorkowy poranek. To właśnie wtedy okaże się, jak poważny jest problem i ile potrwa przerwa w grze.
Kaniewski podkreśla, że mimo trudnej sytuacji wszyscy starają się zachować optymizm. Jednak w kontekście baraży trudno o dobre nastroje — szanse na występ Skorupskiego są minimalne.
🔴🔵 #Bologna pierde a Skorupski 🚑
🩺 Łukasz Skorupski estará entre 6 y 8 semanas fuera tras su lesión, según el comunicado del club.
⏳ Baja importante para los rossoblù en este tramo de la #SerieA. ⚽ #Calcio pic.twitter.com/Qp0VE5eYZk
— Cantos de Calcio (@Calcio0822) March 17, 2026
Jeśli diagnoza potwierdzi najgorsze obawy, Jan Urban będzie musiał błyskawicznie podjąć decyzję o zmianach w bramce. W grze pozostają inni kandydaci, ale żaden z nich nie ma takiego doświadczenia i pewności, jaką daje Skorupski.
Najbliższe dni będą kluczowe — zarówno dla Bolonii, jak i dla reprezentacji Polski.
Przeczytaj: Właściciel klubu Premier League zdobył Oscara. Historyczny triumf











