Alarm w Monachium! Bayern drży o Harry’ego Kane’a

4
Kłopoty lidera Bundesligi: Kane chory, Kompany musi kombinować. (zdjęcie: Gabriel Stach, x)

FC Bayern otrzymał niepokojący sygnał na kilka dni przed starciem z rozpędzonym TSG Hoffenheim. Harry Kane, absolutny lider ofensywy mistrzów Niemiec, drugi dzień z rzędu nie pojawił się na treningu z powodu choroby, co stawia jego występ w niedzielnym meczu pod dużym znakiem zapytania.

Dla monachijczyków to wyjątkowo zły moment. Zespół Vincenta Kompany’ego w ostatnich tygodniach niespodziewanie stracił punkty z Augsburgiem (1:2) i HSV (2:2), a Kane – autor 22 goli w 20 meczach Bundesligi i 36 trafień we wszystkich rozgrywkach – pozostaje kluczową postacią w walce o utrzymanie przewagi w tabeli.

A terminarz Bayernu nie wybacza słabości. Po meczu z Hoffenheim, które po zimowej przerwie wygrało wszystkie pięć ligowych spotkań, czeka ćwierćfinał pucharu z RB Lipsk, a trzy dni później wyjazd do Bremy. Każda absencja może odbić się na wynikach.

Przeczytaj: Karim Benzema zaskakuje wyborem numeru na koszulce w Al‑Hilal

Są jednak także pozytywne wieści. Konrad Laimer wrócił do częściowych treningów po urazie mięśniowym, a Josip Stanišić, mimo bolesnego nadepnięcia na kontuzjowaną wcześniej stopę, normalnie uczestniczył w zajęciach. Wkrótce do dyspozycji ma być również Raphaël Guerreiro, co daje Kompany’emu szeroki wachlarz opcji.

Po długich absencjach wrócili też Jamal Musiala, Alphonso Davies i Hiroki Ito, którzy w pierwszej części sezonu zmagali się z poważnymi urazami. Teraz wszyscy walczą o miejsce w wyjściowej jedenastce.

Największy znak zapytania pozostaje jednak jeden: czy Harry Kane zdąży wyzdrowieć na czas?

Przeczytaj: Barcelona stawia na młodość. Szczęsny zaakceptował swoją rolę

Brak postów do wyświetlenia