
Nie słyszałeś o Alvaro Arbeloa przed tym tygodniem? Nie jesteś sam. 42-latek nosił zarówno koszulki Liverpoolu, jak i Realu Madryt, ale od 2017 roku trzyma się z dala od światła reflektorów. Od tego czasu Arbeloa spędza dni jako trener młodzieżowych drużyn Realu Madryt. W poniedziałek po południu został wezwany na krótką rozmowę z zarządem. Kilka godzin później przygotowywał się do prowadzenia jednego z największych klubów świata – z jednymi z największych gwiazd na świecie.
W poniedziałek Xabi Alonso zakończył karierę trenera Realu Madryt, a porażka w Superpucharze z odwiecznym rywalem Barceloną była kolejną rzeczą, która wypchnęła byłego odnoszącego sukcesy trenera Bayeru Leverkusen do wyjścia.
PRZECZYTAJ: Guardiola prawdopodobnie odetchnął z ulgą, że nie będzie musiał zmierzyć się z Solskjaerem w sobotę
Pozwoliliśmy Arbeloi opowiedzieć o kilku intensywnych godzinach, we wtorek nowy trener Realu Madryt miał swoją pierwszą konferencję prasową.
-W poniedziałek po południu powiedziano mi, że klub i Xabi Alonso wspólnie zgodzili się pójść własnymi drogami i chcą, żebym wziął odpowiedzialność i prowadził pierwszą drużynę. Minęło kilka minut, zanim oficjalne ogłoszenie zostało wysłane, jak Arbeloa podaje na stronie internetowej klubu.
W środę sprawdzi się w jednym z najbardziej wymagających obowiązków trenerskich na świecie, w ósmie finału Pucharu Króla przeciwko Albacete. Nie spieprz tego!
Przeczytaj na Radiosporten: Rashford wciąż nie wraca na Old Trafford















