
Mediolan–Cortina 2026: Amerykanki znów dominują! Sawicka daleko w stawce.
Slalom alpejski kobiet na igrzyskach Mediolan–Cortina 2026 ponownie padł łupem reprezentantek Stanów Zjednoczonych. Choć emocji nie brakowało, dla Anieli Sawickiej był to dzień bez fajerwerków — Polka ukończyła rywalizację dopiero na 49. miejscu.
Pierwszy przejazd miał jedną bohaterkę: Mikaelę Shiffrin, która od samego startu narzuciła tempo nieosiągalne dla reszty stawki. Jej czas 47.13 dał jej aż 0,82 sekundy przewagi nad rywalkami, co w slalomie jest różnicą wręcz gigantyczną. Za jej plecami trwała zacięta walka — Lena Dürr, Cornelia Öhlund, Camille Rast, Anna Swenn Larsson i Wendy Holdener mieściły się w ułamkach sekund.
Przeczytaj: Wielki gol, wielki skandal. Vinícius znów ofiarą rasizmu
Aniela Sawicka nie zdołała wykorzystać trudnych warunków i szybkiej trasy. Strata 5,90 sekundy do liderki oznaczała miejsce w piątej dziesiątce, z dala od walki o awans do czołówki.
Drugi przejazd przyniósł serię dramatycznych zwrotów akcji. Katharina Truppe długo utrzymywała najlepszy czas, zanim minimalnie wyprzedziła ją Holdener. Szwajcarka jednak również nie utrzymała prowadzenia — lepsza okazała się Rast. Prawdziwy dramat rozegrał się przy starcie najlepszych zawodniczek pierwszego przejazdu. Öhlund odpadła po złamaniu kijka, a Dürr popełniła błąd już na pierwszej tyczce.
Aniela Sawicka nie ukończyła slalomu podczas igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. W swoim olimpijskim debiucie nasza alpejka zajmowała 49. miejsce w połowie zawodów, ale w drugim przejeździe nie dojechała do mety. pic.twitter.com/0slIkFdaRh
— Polski Związek Narciarski (@pzn_pl) February 18, 2026
W tej sytuacji Shiffrin miała otwartą drogę do złota — i nie zawiodła. Pojechała pewnie, bez kalkulacji, powiększając przewagę i zdobywając trzeczy w karierze tytuł mistrzyni olimpijskiej w slalomie.
Przeczytaj: West Ham w walce o bramkarza Manchesteru City












