
To były trudne tygodnie dla Andreasa Schjelderupa, który przyjął karę za podzielenie się czymś, czego nie powinien był ujawniać. Jest w gorącym momencie norweskiej reprezentacji narodowej mimo protestów, a także w emocjach swojego klubu Benfiki. Fredrik Aursnes grał od początku meczu z Nacional, podczas gdy drugi Norweg w klubie, Andreas Schjelderup, zaczął na ławce rezerwowych i pozostał tam przez długi czas.
Andreas Schjelderup został wprowadzony do gry przez José Mourinho dopiero w 77. minucie, gdy Benfica przegrywała z Nacionalem. W doliczonym czasie gry asystował Norweg, a drużyna odwróciła się do zwycięstwa 2-1 na Maderze.
Włoski gigant Juventus, który od dłuższego czasu obserwuje 21-letniego lewego skrzydłowego, siedział na trybunach i obserwował, jak mecz się odwraca, gdy na boisko wszedł Andreas Schjelderup.
Przeczytaj: Diego Simeone powinien teraz zrozumieć, że Alexander Sørloth to jego najsilniejsza karta
Benfica miała problemy po tym, jak Jesús Ramirez wyprowadził Nacional na prowadzenie w 60. minucie. Schjelderup był jednym z zawodników, na których Mourinho postawił, by odwrócić losy meczu. Wyrównanie padło w 89. minucie, gdy kolejny rezerwowy, Gianluca Prestianni, trafił do siatki. Jednak to w 95. minucie Schjelderup naprawdę zaznaczył swoją obecność w meczu. Precyzyjnie zagrał piłkę do napastnika Vangelisa Pavlidisa, który został zwycięskim golem.
Po ostatnim gwizdku Mourinho był szalony z radości i biegał, by objąć swoich zawodników.
„To jest Benfica! krzyknął, towarzysząc wyrażeniom władzy, które nie nadają się do druku.
Dzięki zwycięstwu Benfica zajmuje trzecie miejsce w lidze, trzy punkty za Porto i z tyle samymi punktami, co rywal miejski Sporting. Obie drużyny rozegrają swoje mecze w 12. rundzie ligowej w niedzielę.
Shrek 5: Zielone spotkanie na dużym ekranie w 2027 roku















