Anglia balansuje na cienkiej granicy między spiskiem a faktami w meczu z Argentyną

0

Były bramkarz Anglii David James jest gotowy na dzisiejszy wielki mecz z Argentyną. W wywiadzie dla Metro opowiada o Tuchelu, Bellinghamie – i o tym, jak Anglia musi zachować zimną krew wobec rywali i plotek.


Tuchel jeszcze nie wyciąga z Anglii najlepszego – i to jest w porządku

Przeczytaj: Anglia kontra Argentyna na żywo: Potwierdzone składy – Morgan Rogers zaczyna przeciwko Messiemu i spółce

Wiemy, że Thomas Tuchel to bardzo wymagający trener. Widzieliśmy to ponownie po zwycięstwie nad Norwegią, z jego komentarzami po meczu. Ale wydaje się, że to przynosi korzyści zespołowi. Powiedział też po meczu z Meksykiem: że jest rozczarowany, że nie zobaczył tego, co widzi na treningu – na boisku. Wszystkie poziomy, do których ta drużyna może dotrzeć.

Tuchel mówi, co myśli. Jest konsekwentny. Nie sądzę, żeby chodziło o perfekcję. Jego oczekiwania są tak wysokie, bo wie, do czego jest zdolny zespół. Drużyna jest w stanie grać lepiej. Warunki w sobotę niekoniecznie były sprzyjające temu, ale wie, że jest jeszcze inny poziom.

Patrząc na aktorstwo, rozumiesz dlaczego. Declan Rice w pierwszej połowie – było oczywiste, że nie jest wystarczająco zdrowy, by kontynuować. Oczekujesz, że Declan Rice zrobi pewne rzeczy. Chociaż nie są na najwyższym poziomie, nadal można oczekiwać bardzo przyzwoitej konsekwencji. Niestety, Declan nie wiedział.

Wyglądało na to, że Elliot Anderson znalazł się w trudnej sytuacji z tego powodu. Dopiero gdy Declan ustąpił, Anderson odzyskał najlepszą kontrolę.

Przeczytaj na Radiosporten: Aston Villa goni za norweską gwiazdą – więcej reprezentantów może pójść za Haalandem i Ødegaardem do Premier League

Czy Tuchel wyciąga z Anglii to, co najlepsze? Nie – bo jak powiedział: jeszcze nie widzieliśmy tego, co najlepsze z Anglii. Zostały nam jeszcze dwa mecze i mamy nadzieję, że drugi z nich będzie finałem. W jednym z tych dwóch meczów zobaczymy to, co najlepsze z Anglii.

Idealnie byłoby, gdyby finał odbył się w niedzielę. Ustawił stoisko, Thomas Tuchel. Myślę, że był bardzo jasny w swoim przekazie, bardzo szczery. Myślę, że odpowiada tylko zespół. Nie widziałeś żadnego rozczarowania w sobotę. Znów przegrywaliśmy jedną bramką z Norwegią – ale nie spuściliśmy głów. Jeśli już, to zmiana biegów dawała im energię, by wstać.


Szacunek między Tuchelem a Bellinghamem

Uważam, że komentarze Tuchela i Bellinghama po meczu były bardzo interesujące. Myślę, że to był przypadek tego, że Jude nie do końca rozumiał interpretację Tuchela autorstwa Gabriela Clarke’a. Jude był też na fali adrenaliny zaraz po wygranej w meczu piłkarskim – i być może nie przetrawił tej informacji.

Obaj są samcami alfa. Myślę, że chodzi o szacunek, a to jest rodzaj wyzwania, które oboje lubicie – bo przynoszą rezultaty. Gdyby doszło do kłótni albo gdyby Tuchel nie był zadowolony z nikogo, wszyscy byśmy o tym wiedzieli.

Myślę, że to sportowa strona, gdzie widać jego frustrację na ławce, ale nie sądzę, żeby coś było osobiste. Wie, dzięki sukcesom w kontaktach z bardzo utalentowanymi samcami alfa w środowisku piłkarskim, jak wydobyć z nich to, co najlepsze. To, co teraz widzimy, uważam, to najlepsza wersja Jude’a Bellinghama z wielu różnych powodów.

Chciałbym wierzyć, że w szatni, przy pierwszej okazji, odbyła się rozmowa. Trochę jak: „Aha, o to ci chodziło. Dobra, w porządku.”

Tuchel nie boi się publicznie wyrażać swoich uczuć – dzięki szacunkowi i wzajemnemu zrozumieniu, jakie zawodnicy mają wobec niego prywatnie. I w rezultacie otrzymujemy najlepszą wersję Bellinghama.


Argentyna, teorie spiskowe i jak je odciąć

Wszyscy widzieliśmy niektóre rzeczy, które wydarzyły się podczas Mistrzostw Świata. Można by argumentować, że Argentyna otrzymała zielone światło nie raz. To tylko potęguje napięcie. Ale jeśli chodzi o Anglię, trzeba ignorować hałas. Trzeba grać po swojej – bo sukces Anglii wynika z robienia tego, co słuszne.

Jeśli zaczniesz myśleć, że ci rządzący próbują cię znokautować, to sprawi, że zaczniesz grać inaczej. Jeśli podejdziesz do tego szczerze i spróbujesz robić to, co zawsze robisz — a jeśli ostatecznie nie jest to wystarczająco dobre, bo twoi przeciwnicy są lepsi — to podnosisz ręce i mówisz, że byli lepsi. Jeśli to z czegoś innego, to przynajmniej wiesz, że postąpiłeś dobrze.

Jako obserwator, to mnie frustruje. Nie podoba mi się to, co widziałem. Gdyby nie to, że Anglia postąpiła właściwie, miałbym ogromny problem z cieszeniem się tym Mistrzostwami Świata. Ale tu właśnie jesteśmy i to jest mecz wystarczająco dobry, by być finałem.

Bez względu na to, jakie spiski mają ludzie, nie sądzę, by argentyńska drużyna kiedykolwiek była lub była w cokolwiek zaangażowana. Nie sądzę, żeby stali na boisku i mówili: 'Dobra, już wygraliśmy, nie musimy grać.’ To byłoby oczywiste. Widziałeś Messiego świętującego w osemfinale po pokonaniu Egiptu, a także gdy Julián Álvarez zdobył bramkę ostatnio. Musieli bardzo ciężko pracować.


Piękny półfinał

To drużyna, która wygrała Mistrzostwa Świata w najbardziej dramatyczny sposób. Anglia zmierzy się z drużyną, która ma równie dużo determinacji, pasji i zapału – i nigdy się nie poddaje. Jest idealnie.

Ciągle wracam do Tuchela. Wiem, że chce planu, chce słów – i ufam, że nasi zawodnicy są wystarczająco dobrzy. To udowadniają. Lepiej niż wcześniej. Mamy Harry’ego Kane’a w formie swojego życia, mamy Jude’a Bellinghama w formie swojego życia. Widzieliśmy przebłyski takich osób jak Anthony Gordon, którzy robili rzeczy niesamowite.

Po prostu czuję, że to jest ta gra. To chyba wystarczy. Myślę, że to będzie jedna z najbardziej surowych i energetycznych gier w historii. Naprawdę obawiam się, że tyle energii zostanie włożone w ten mecz – że obawiamy się o niedzielę w finale, jeśli tylko będziemy mieli wystarczająco dużo energii. Ale weźmiemy go, gdy tam dotrzemy.

Brak postów do wyświetlenia