
Arsenal, dotąd rozpędzony jak londyńskie metro w godzinach szczytu, niespodziewanie zatrzymał się na Anfield. Drużyna Mikela Artety, która wygrała pięć ligowych spotkań z rzędu, tym razem nie zdołała przełamać solidnie ustawionego Liverpoolu.
Bezbramkowy remis nie tylko przerwał zwycięską serię „Kanonierów”, ale też sprawił, że przewaga w tabeli nie urosła, mimo potknięć rywali.
Arsenal przystępował do meczu osłabiony brakiem Kaia Havertza, którego kreatywność i ruchliwość były widoczne w poprzednich spotkaniach. Tym razem londyńczycy mieli problem z wykorzystaniem błędów goniących ich zespołów — Manchesteru City i Aston Villi — które dzień wcześniej również zremisowały.
Przeczytaj: Magda Linette zatrzymana. Filipińska sensacja znów błyszczy
Z 49 punktami Arsenal wciąż prowadzi w tabeli, ale przewaga nad pościgiem pozostaje minimalna. Liverpool, po trzecim remisie z rzędu, utrzymuje czwarte miejsce z dorobkiem 35 punktów.
Początek meczu należał do Arsenalu. Gospodarze zostali zepchnięci głęboko na własną połowę, a ofensywa Liverpoolu — z Florianem Wirtzem na czele — praktycznie nie istniała. „Kanonierzy” grali wysoko, agresywnie i konsekwentnie, ale brakowało im ostatniego podania i konkretów pod bramką.
Po przerwie obraz gry zmienił się diametralnie. Zespół Arne Slota zaczął przejmować kontrolę, dłużej utrzymywał się przy piłce i częściej gościł pod polem karnym Arsenalu. Mimo to obie drużyny miały ogromny problem z wykreowaniem klarownych sytuacji. Intensywność była, tempo było — zabrakło jedynie jakości w finalizacji.
Dla Arsenalu to wyraźny sygnał ostrzegawczy: nawet będąc liderem, nie można pozwolić sobie na brak skuteczności. Dla Liverpoolu — dowód, że mimo problemów kadrowych i wahań formy potrafi zatrzymać najlepszych.
„Jött ő és letolta a pályáról…” – Szoboszlai keményen reagált az Arsenal játékosának felháborító viselkedésére #kulfoldifoci #kulfoldifoci #liverpool #szoboszlaidominik #labdarugas #arsenal #sport #szoljhozza https://t.co/K0DYjQ1Wyz
— Blikk (@blikkhu) January 9, 2026
Premier League znów przypomniała, dlaczego jest najbardziej nieprzewidywalną ligą świata.
Przeczytaj: Historyczny wyczyn Igora Thiago! Brazylijczyk pobił rekord Premier League















