
Arteta zostaje w Arsenalu do 2030 roku. Rekordowy kontrakt i szokujące kulisy pierwszego dnia pracy.
Arsenal postawił sprawę jasno. Mikel Arteta podpisał nowy kontrakt, który zwiąże go z londyńskim klubem aż do czerwca 2030 roku. Hiszpan nie tylko pozostanie na Emirates Stadium na kolejne lata, ale według doniesień ma również zostać najlepiej opłacanym trenerem Premier League.
🚨𝗢𝗙𝗙𝗜𝗖𝗜𝗔𝗟: Mikel Arteta signs a new contract with Arsenal until 𝟮𝟬𝟯𝟬. ✍️❤️🤍 https://t.co/z26QZszNcu
— FÚTBOL HUB (@FutbolHub_) October 7, 2026
Dla Arsenalu to symboliczny moment. Arteta objął zespół w trakcie sezonu 2019/20, gdy klub przechodził trudny okres i desperacko potrzebował nowego kierunku. Od tego czasu przeprowadził prawdziwą rewolucję, przywracając „Kanonierów” do ścisłej czołówki angielskiego futbolu.
Przy okazji podpisania nowej umowy szkoleniowiec wrócił wspomnieniami do swoich pierwszych chwil w klubie. Jak sam przyznał w rozmowie z „The Athletic”, już pierwszego dnia po objęciu stanowiska zdecydował się na bardzo radykalny krok.
Arteta ujawnił, że dosłownie zdemolował swoje biuro. Wyrzucił na podłogę sprzęt elektroniczny, komputery, laptopy oraz plątaninę kabli. Dla hiszpańskiego szkoleniowca był to symbol nowego początku i sygnał, że w klubie nadchodzi czas wielkich zmian.
Hiszpan podkreślił również, że Arsenal dopiero zaczyna swoją drogę i wierzy, że najlepsze lata są jeszcze przed zespołem.
Przeczytaj także – Był szefem France Football. Wskazał zwycięzcę Złotej Piłki
Przedłużenie kontraktu to też jasny sygnał ze strony władz klubu, które są przekonane, że właśnie Arteta jest odpowiednią osobą do realizacji długoterminowego projektu. W ostatnich sezonach Arsenal regularnie walczył o najwyższe cele w Premier League i Lidze Mistrzów, stając się jednym z najgroźniejszych zespołów w Europie.
Forward together.
Mikel Arteta is here to stay ❤️ https://t.co/c02vnZsUVR
— Arsenal (@Arsenal) October 7, 2026
Mimo znakomitych wiadomości związanych z nową umową menedżer musi jednak skupić się na bieżących problemach. Po przerwie reprezentacyjnej Arsenal zmaga się z kłopotami kadrowymi. Z powodu kontuzji Christosa Tzolisa i Kaia Havertza szkoleniowiec będzie zmuszony do zmian w składzie przed ligowym starciem z Leeds United.
Przeczytaj także – Cristiano Ronaldo w ogniu krytyki. Matka zabrała głos
Jedno jest jednak pewne. Arsenal nie zamierza zmieniać kursu. Klub zaufał Artcie na kolejne lata, a Hiszpan otrzymał wszystko, czego potrzebuje, by kontynuować budowę drużyny marzącej o największych trofeach w Anglii i Europie.











