Bez medalu, ale z klasą. Sochowicz kończy olimpijską rywalizację

5
Prędkość, ryzyko i charakter. Sochowicz żegna igrzyska w dobrym stylu. (zdjęcie: ZimoweSporty.pl, x)

Mateusz Sochowicz kończy olimpijską rywalizację z klasą!

Mateusz Sochowicz po raz trzeci w karierze wystąpił na zimowych igrzyskach olimpijskich i choć tym razem również nie udało mu się włączyć do walki o medale, Polak zakończył rywalizację w Cortinie w stylu, który budzi szacunek.

Po dwóch dniach pełnych ryzyka, prędkości przekraczających 100 km/h i ogromnych emocji, saneczkarz uplasował się na 21. miejscu, pokazując przy tym charakter i determinację.

Sobotnie ślizgi nie ułożyły się po myśli reprezentanta Polski — po pierwszym przejeździe zajmował 23. lokatę, po drugim awansował o jedno miejsce. Sochowicz nie ukrywał, że popełnił błędy, ale podkreślał, jak wyjątkowe znaczenie mają dla niego olimpijskie starty, zwłaszcza po trudnych doświadczeniach z poprzednich lat.

Przeczytaj: Polak pauzuje trzy spotkania

W niedzielę Polak walczył o awans do finałowego, czwartego ślizgu. Zabrakło niewiele — z łącznym czasem 2:43,023 był 21., tracąc nieco ponad sekundę do wymaganej 20. pozycji. Liderem pozostał bezkonkurencyjny Max Langenhan, który w każdym z trzech przejazdów bił rekord toru.

Choć Sochowicz nie wystąpił w finale, jego postawa — pełna ambicji, szczerości i sportowej odwagi — ponownie zjednała mu sympatię kibiców. To zakończenie, które pokazuje, że w sporcie liczy się nie tylko wynik, ale i droga, którą się do niego dochodzi.

Przeczytaj: Następca Benzemy znaleziony! Al-Ittihad rusza po nową gwiazdę

Brak postów do wyświetlenia