
Real Betis odnosi sukcesy pod wodzą wiecznie młodego menedżera Manuela Pellegriniego, a Brazylijczyk Antony jest wypożyczony z Manchesteru United.
Pomysł Brazylijskiej Federacji Piłkarskiej, że kiedy 72-latek sprawi, że Antony, który jest wysoko na liście niepowodzeń na Old Trafford, wydaje się być w rekordowym czasie, może mieć taki sam wpływ na pogrążoną w kryzysie drużynę narodową.
Przeczytaj: Właściciele Paris Saint-Germain chcą kupić i podnieść hiszpański klub w La Liga
Brazylia zajmuje 4. miejsce w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata 2026 po porażce 4-1 z Argentyną na Estadio Mâs Monumental w zeszłym miesiącu.
Brazylia poszukuje nowego selekcjonera reprezentacji narodowej po zwolnieniu Dorivala Juniora i podobnie jak w poprzednich poszukiwaniach, szuka preferowanego kandydata w La Liga – ale tym razem nie jest to menedżer Realu Madryt Carlo Ancelotti.
Przed zatrudnieniem Dorivala w styczniu 2024 roku Brazylijska Federacja Piłkarska (CBF) była bardzo zainteresowana zatrudnieniem Carlo Ancelottiego, którego przyszłość w Realu Madryt była wówczas bardzo niepewna. Kiedy jednak Włoch zdecydował się przedłużyć kontrakt, Brazylia musiała szukać innych opcji. Teraz jednak znów stoją na gołej ziemi
.
Chociaż CBF prawdopodobnie nadal jest zainteresowany Ancelottim, nie będzie możliwe podpisanie z nim kontraktu, chyba że opuści Real Madryt. W międzyczasie skupili się na innym doświadczonym trenerze La Liga: Manuelu Pellegrinim.
Według chilijskiej strony internetowej La Tercera (via MD), CBF skontaktowało się z Pellegrinim.
„Wiemy natomiast, że z przedstawicielami Pellegriniego skontaktował się pośrednik z reprezentacji Brazylii. Jesteśmy pewni, że Chilijczyk cieszy się dużym zainteresowaniem na rynku, szczególnie ze względu na to, co osiągnął w naszym klubie w ciągu ostatnich pięciu sezonów. Powiedzieli nam, że zainteresowanie Brazylii jest poważne, ale wiemy też, że ma on tutaj kontrakt do czerwca 2026 roku.
Pozycja Pellegriniego w Betisie wydawała się być zagrożona kilka miesięcy temu po słabej pierwszej części sezonu, ale w 2025 roku odwrócił los zarówno swój, jak i Los Verdiblancos.
Są w dobrej sytuacji w walce o miejsce w Lidze Mistrzów na sezon 2025/26, a jeśli tak się stanie, szanse na to, że chilijski trener będzie chciał opuścić klub są niewielkie – zwłaszcza, że ma aktualny kontrakt z Benito Villamarín na kolejne 12 miesięcy.
Czytaj dalej Angielskie kluby: Gracz Arsenalu prawie zgadza się z nowym wielkim klubem