
Barcelona składa sensacyjne oświadczenie po „niepojętej” decyzji sędziów w meczu z Atlético.
FC Barcelona oficjalnie złożyła skargę do UEFA po środowej porażce 0:2 z Atlético Madryt w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Klub domaga się wszczęcia dochodzenia, ujawnienia komunikacji sędziowskiej oraz – jeśli to konieczne – oficjalnego przyznania się do błędów. Powodem jest kontrowersyjna sytuacja z 54. minuty, która według Barcelony mogła całkowicie odmienić przebieg spotkania.
Przeczytaj także – Bomba w Barcelonie: gwiazda rozważa ucieczkę z klubu!
Kontrowersja, która wywołała burzę
Do spornego zdarzenia doszło po wznowieniu gry od bramki przez Juana Musso. Argentyński bramkarz Atlético podał piłkę do Marca Pubilla, który – jakby sądząc, że gra jeszcze nie ruszyła – zatrzymał ją ręką we własnym polu karnym, po czym oddał z powrotem do Musso. Sędzia Istvan Kovacs nie odgwizdał przewinienia, a VAR nie interweniował.
Barcelona twierdzi, że piłka była już w grze, więc powinien zostać podyktowany rzut karny, a Pubill – mający już żółtą kartkę – powinien zostać usunięty z boiska. Klub określił brak reakcji arbitrów jako „poważny błąd” i „niezrozumiałą decyzję”, która miała bezpośredni wpływ na wynik.
UEFA wykluczy sędziego Istvána Kovácsa, który sędziował mecz Barcelona – Atlético Madryt, ze wszystkich rozgrywek europejskich do końca sezonu.
🚨💣 𝐂𝐎𝐍𝐅𝐈𝐑𝐌𝐄𝐃: UEFA will exclude referee István Kovács 🇭🇺, who officiated Barcelona vs Atlético Madrid, from all European competitions until the end of the season. 🤯❌
— @mundodeportivo pic.twitter.com/ZpC6caW8R2
— Topskills Sports UK (@topskillsportuk) April 9, 2026
Treść skargi Barcelony
W oficjalnym komunikacie klub podkreślił, że:
- sędziowanie „nie było zgodne z obowiązującymi przepisami”,
- decyzje arbitrów „wpłynęły na przebieg i rezultat meczu”,
- VAR „rażąco nie zareagował” mimo oczywistego przewinienia,
- nie jest to pierwszy raz, gdy Barcelona czuje się poszkodowana w Lidze Mistrzów.
Duma Katalonii domaga się:
- wszczęcia dochodzenia,
- udostępnienia nagrań komunikacji sędziowskiej,
- oficjalnego uznania błędów i wyciągnięcia konsekwencji.
Reakcja Hansa Flicka
Trener Barcelony, Hansi Flick, nie krył frustracji po meczu. Podkreślił, że sytuacja była „niewiarygodna” i „nie do zaakceptowania”, a brak reakcji VAR określił jako niezrozumiały. Jego zdaniem przewinienie było oczywiste i powinno skutkować rzutem karnym oraz drugą żółtą kartką dla Pubilla.
Przeczytaj także – Barcelona prowadzi w wyścigu o pozyskanie legendy Premier League
Kontekst meczu
Do kontrowersji doszło, gdy Barcelona grała już w osłabieniu po czerwonej kartce dla Pau Cubarsíego. Atlético prowadziło 1:0 po golu Juliana Álvareza, a później wynik podwyższył Alexander Sørloth, zapewniając drużynie Diego Simeone pierwsze zwycięstwo na Camp Nou od 2006 roku.
Co dalej?
Atmosfera przed rewanżem w Madrycie jest wyjątkowo napięta. Barcelona stoi pod ścianą, a jednocześnie oczekuje reakcji UEFA. Jeśli federacja zdecyduje się na analizę zdarzenia, sprawa może mieć poważne konsekwencje dla europejskiego systemu sędziowania.












