
Arsenal pokonuje Brighton, ale Fabian Hürzeler ostro krytykuje styl gry Mikela Artety.
Arsenal wygrał na wyjeździe z Brighton & Hove Albion 1:0, umacniając się na pozycji lidera Premier League i powiększając przewagę nad Manchesterem City do siedmiu punktów.
Choć „Kanonierzy” wykonali kolejny krok w stronę pierwszego od dwóch dekad mistrzostwa Anglii, to po meczu najgłośniej było nie o wyniku, lecz o słowach Fabiana Hürzelera.
Przebieg meczu i sytuacja w tabeli
Spotkanie na Amex Stadium nie obfitowało w wiele sytuacji bramkowych. Jedyna bramka padła już na początku meczu, gdy Bukayo Saka wykorzystał rykoszet i dał Arsenalowi prowadzenie, którego drużyna Artety nie oddała do końca. Manchester City niespodziewanie zremisował z Nottingham Forest, co pozwoliło Arsenalowi odskoczyć na siedem punktów, choć „Kanonierzy” mają rozegrany jeden mecz więcej.
Przeczytaj także: Real Madryt rusza po dwa diamenty Arsenalu!
Hürzeler: „Tylko jedna drużyna próbowała grać w piłkę”
Po końcowym gwizdku szkoleniowiec Brighton nie krył frustracji. W jego ocenie Arsenal wygrał nie dzięki jakości piłkarskiej, lecz dzięki taktyce, którą określił jako niegodną jego własnego stylu pracy.
Najmocniejsze zarzuty Hürzelera dotyczyły:
- braku chęci gry w piłkę ze strony Arsenalu,
- marnowania czasu,
- „ustalania własnych zasad” podczas meczu,
- braku reakcji sędziów i Premier League na takie zachowania.
Trener Brighton podkreślił, że nigdy nie chciałby wygrywać w taki sposób i że jest dumny z tego, iż jego zespół „jako jedyny próbował grać w piłkę”.
"There was only one team who tried to play football" 😤
Fabian Hürzeler has slammed the approach from Arsenal last night and claims 'he will never be that type of manager' following Brighton's 1-0 defeat to the league leaders 👀 pic.twitter.com/Ie3VtTP5rl
— Sky Sports News (@SkySportsNews) March 5, 2026
Reakcja Artety
Mikel Arteta odpowiedział na zarzuty, podkreślając, że jego drużyna gra zgodnie z przepisami i że każdy zespół w Premier League stosuje różne środki, by osiągnąć cel. Hiszpan uznał krytykę za przesadzoną i niesprawiedliwą.
Przeczytaj także: Paraigrzyska w cieniu wojny: TVP odcina się od rosyjskich i białoruskich flag
Co dalej dla Arsenalu?
Przed Arsenalem intensywny okres:
- Puchar Anglii: mecz z Mansfield Town w czwartej rundzie,
- Liga Mistrzów: wyjazd do Leverkusen na starcie z Bayerem w 1/8 finału.
Dobra forma ligowa może dodać drużynie pewności siebie, ale napięty terminarz i presja walki o tytuł będą poważnym testem dla zespołu Artety.











