Był o krok od złota. Jeden błąd zrujnował marzenie McGratha

4
Złoto uciekło w sekundę. Norweski alpejczyk szczerze o swoim załamaniu. (zdjęcie: Rodger Sherman, x)

Norweski narciarz Atle Lie McGrath reaguje po dramatycznym załamaniu na igrzyskach: „Moje serce pękło drugi raz”.

Norweski alpejczyk Atle Lie McGrath zabrał głos po emocjonalnym załamaniu, którego doznał podczas poniedziałkowego startu na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. 16 lutego zawodnik był na dobrej drodze do zdobycia medalu, jednak jeden błąd przekreślił jego szanse i zepchnął go na ostatnie miejsce wśród trzydziestu najlepszych zawodników.

McGrath po znakomitym pierwszym przejeździe miał aż 59 setnych sekundy przewagi. Wydawało się, że walka o złoto jest w jego zasięgu. Jednak w drugim przejeździe stracił rytm i niefortunnie najechał na bramkę, co automatycznie wykluczyło go z rywalizacji o podium. W napadzie frustracji rzucił kijkami i opuścił trasę, po czym usiadł samotnie w śniegu, trzymając głowę w dłoniach.

„Próbowałem poskładać swoje serce”

Kilka godzin później McGrath opublikował na Instagramie poruszający wpis, w którym ujawnił, że sportowa porażka była dla niego szczególnie bolesna z powodu osobistej tragedii. W dniu ceremonii otwarcia igrzysk zmarł jego ukochany dziadek.

„Drogi Fafao. Dałem z siebie wszystko. Goniłem największe marzenie. Próbowałem poskładać rozbite kawałki mojego serca w tym tygodniu, tylko po to, by znów się rozpadło” – napisał, dołączając archiwalne zdjęcie z dziadkiem. „Dbajcie o swoich bliskich, nigdy nie wiecie, ile czasu wam zostało.”

Przeczytaj także: Wielki gol, wielki skandal. Vinícius znów ofiarą rasizmu

Złoto dla Szwajcarii, Norweg w cieniu dramatu

Po błędzie McGratha, złoty medal trafił do Szwajcara Loica Meillarda. Srebro zdobył Austriak Fabio Gstrein, a brąz – rodak McGratha, Henrik Kristoffersen.

Sam McGrath przyznał, że po zejściu z trasy próbował znaleźć chwilę spokoju, jednak nawet to okazało się trudne.

„Myślałem, że znajdę trochę ciszy i spokoju, ale tak się nie stało. Fotografowie i policja znaleźli mnie w lesie. Potrzebowałem po prostu chwili dla siebie” – powiedział dziennikarzom w hotelu w Bormio.

Przeczytaj także: Kryzys Barcelony to nie przypadek. Lewandowski jest kluczem do rozwiązania

„Straciłem kogoś, kogo kochałem tak bardzo”

Syn byłego olimpijczyka Felixa McGratha podkreślił, że zwykle potrafi zachować dystans do sportowych niepowodzeń, ale tym razem emocje go przerosły.

„Zazwyczaj, jeśli nie pojadę dobrze, mogę sobie powiedzieć, że jestem zdrowy, moja rodzina jest zdrowa i wszyscy, których kocham, są przy mnie. Tym razem tak nie było. Straciłem kogoś, kogo kochałem tak bardzo, i to sprawia, że wszystko jest trudniejsze.”

Jego kolega z drużyny, Timon Haugan, który zajął czwarte miejsce, nie krył współczucia:

„On jest naprawdę załamany. Zaczynał dochodzić do siebie, a dziś znów przeżywa to wszystko od nowa. Musimy go wspierać. To łamie serce. Zrobił wszystko perfekcyjnie – świetny pierwszy przejazd, idealna pozycja do walki o złoto. A potem w 15 sekund wszystko się rozsypało.”

Co dalej?

McGrath podkreślił, że teraz najbardziej potrzebuje czasu z bliskimi.

„Muszę po prostu spędzić czas z ludźmi, których kocham” – podsumował.

Brak postów do wyświetlenia