Były gwiazdor Ekstraklasy z jasną deklaracją: Chcę wrócić!

2
Były napastnik Korony Kielce wierzy w wielki powrót. „Wszystko jest możliwe”. Zdjęcie - Ekstraklasa, x.

Były gwiazdor Korony nie składa broni. „Chciałbym wrócić do Ekstraklasy i reprezentacji”.

Jewgienij Szykawka nie zamierza rezygnować ze swoich marzeń. Doświadczony napastnik Podbeskidzia Bielsko-Biała przyznał, że jego celem pozostaje powrót zarówno do PKO BP Ekstraklasy, jak i do reprezentacji Białorusi.

33-letni zawodnik rozpoczął swoją przygodę z polską piłką na początku 2022 roku, gdy zamienił kazachski Szachtior Karaganda na Koronę Kielce. W barwach kieleckiego klubu spędził trzy i pół sezonu, stając się ważną postacią zespołu. W tym czasie rozegrał 97 spotkań w Ekstraklasie, zdobywając 18 bramek i notując pięć asyst.

Po opuszczeniu Korony latem 2025 roku trafił do Zagłębia Sosnowiec. Tam szybko udowodnił swoją wartość, zapisując na koncie dziesięć trafień i dwie asysty w 30 meczach II ligi. Kolejnym krokiem w jego karierze były przenosiny do Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Przeczytaj także – Piotr Zieliński z podwójnym wyróżnieniem! Polak błyszczał na prestiżowej gali

Obecny sezon nie układa się jednak po myśli białoruskiego snajpera. W dziewięciu występach na zapleczu Ekstraklasy zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę. Mimo tego nie traci wiary w powrót na najwyższy poziom rozgrywkowy.

– Oczywiście, że chciałbym wrócić do Ekstraklasy i reprezentacji. Muszę jednak być realistą. Fizycznie czuję się jeszcze bardzo dobrze i myślę, że wszystko jest możliwe. Trzeba się po prostu nie poddawać, codziennie ciężko trenować, walczyć i zobaczymy, do czego mnie to doprowadzi – powiedział Szykawka.

Napastnik nie ukrywa, że liczy również na kolejne powołania do reprezentacji Białorusi. Dotychczas dziewięciokrotnie wystąpił w narodowych barwach, a ostatni raz zagrał dla kadry w czerwcu 2025 roku. Jak sam przyznał, nowy sztab szkoleniowy wciąż monitoruje jego występy.

– W sztabie jest asystent-analityk, który powiedział mi, że dostał od nowego selekcjonera informację, żeby również mnie obserwować. Bezpośredniego kontaktu jednak nie miałem. Na razie to wszystko – zdradził.

Przeczytaj także – Świat zachwyca się Polakiem. Pietuszewski wyprzedził wszystkie młode gwiazdy

Choć obecnie Szykawka znajduje się daleko od swojej najlepszej formy, wciąż wierzy, że ciężką pracą będzie w stanie ponownie zapukać do drzwi Ekstraklasy. Dla doświadczonego napastnika najbliższe miesiące mogą okazać się kluczowe w walce o realizację ambitnych planów.

Brak postów do wyświetlenia