
Znów wraca! Były menedżer Premier League po raz szósty zrywa z emeryturą.
W świecie futbolu niewiele rzeczy jest tak nieprzewidywalnych jak decyzje trenerów. Jedni potrafią odejść i nigdy nie oglądać się za siebie. Inni — jak Dick Advocaat — zdają się nie potrafić żyć bez piłki. Holenderski szkoleniowiec po raz szósty wraca z emerytury, ponownie udowadniając, że futbol to nie zawód, lecz sposób życia.
Przeczytaj także: Zwycięzca Premier League wrócił z emerytury
Kolejny powrót do gry
Jak donosi The Sun, 78‑letni Dick Advocaat zdecydował się przyjąć nową funkcję, zaledwie chwilę po tym, jak zakończył pracę z reprezentacją Curaçao. Wielu ekspertów było przekonanych, że tym razem jego odejście będzie definitywne. W końcu po latach intensywnej pracy i licznych powrotach wydawało się, że nadszedł moment na zasłużony odpoczynek.
Nic bardziej mylnego.
Advocaat objął rolę doradcy w Feyenoordzie Rotterdam — klubie, który doskonale zna i który w przeszłości prowadził z sukcesami. Co więcej, będzie współpracował z menedżerem pierwszego zespołu, Robinem van Persiem, legendą Premier League i byłym reprezentantem Holandii.
Dick Advocaat gaat tot en met het einde van het seizoen een adviserende rol spelen richting de staf van Feyenoord. Hij zal hoofdtrainer Robin van Persie de komende periode met raad en daad bijstaan.
Het adviseurschap van Advocaat gaat per direct in en zal zich op de achtergrond… pic.twitter.com/F0iJpQbeXU
— Feyenoord Rotterdam (@Feyenoord) March 18, 2026
Znajomość, która procentuje
Relacja Advocaat–van Persie nie jest przypadkowa. Obaj znają się od blisko dwóch dekad, a ich współpraca w reprezentacji Holandii była wielokrotnie chwalona. Teraz ich doświadczenie i wzajemne zaufanie mają pomóc Feyenoordowi w walce o miejsce w Lidze Mistrzów.
Dla klubu to ogromne wzmocnienie — nie na ławce trenerskiej, lecz w strukturach, które coraz częściej decydują o długofalowym sukcesie.
Przeczytaj także: Skandal na stadionie! Kibice zasypali boisko erotycznymi gadżetami
Człowiek, który nie potrafi odejść
Powroty Advocaat stały się niemal symbolem jego kariery. W ciągu ostatnich 15 lat kilkukrotnie ogłaszał zakończenie pracy, by po krótkiej przerwie znów przyjąć nowe wyzwanie. Za każdym razem scenariusz wyglądał podobnie: odejście, refleksja, propozycja… i kolejny powrót.
Jednak jego ostatnia przygoda była wyjątkowa. Pod jego wodzą reprezentacja Curaçao po raz pierwszy w historii zakwalifikowała się na mistrzostwa świata — osiągnięcie, które już teraz uznawane jest za jedno z największych w dziejach tamtejszego futbolu.
Nowy rozdział w niekończącej się historii
Choć wielu uważało, że to idealny moment, by zakończyć karierę, Advocaat ponownie wybrał inaczej. Dla Feyenoordu to ogromny zysk. Dla świata piłki — znajomy obrazek. A dla samego szkoleniowca? Kolejny rozdział w historii, która najwyraźniej nie zamierza się zakończyć.
Dick Advocaat po raz kolejny udowadnia, że są ludzie, którzy nie potrafią żyć bez futbolu. I być może właśnie dlatego futbol nie potrafi żyć bez nich.











