
Cesc Fabregas był fantastycznym zawodnikiem do oglądania podczas swojej pełnej trofeów kariery, gdzie skradł show zarówno w La Liga, jak i Premier League. Mimo że był spokojnym dyrygentem środka pola, jego pełna pasji drużyna doprowadziła do konfrontacji z dwoma angielskimi ikonami.
38-latek jest obecnie jednym z najbardziej ekscytujących młodych trenerów w światowej piłce nożnej, po zakończeniu kariery jako jeden z najlepszych pomocników w historii Premier League. Jest wysoko ceniony w sporcie, ale jego bardziej agresywna drużyna doprowadziła do 11-letniej rywalizacji z kolejną gwiazdą najwyższej półki.
Przeczytaj: Wolverhampton jest skończony, a Arsenal robi wielki krok w stronę złota w Premier League
Fabregas przyznał również, że przez lata „nie lubił” innego czołowego zawodnika Trzech Lwów, zanim ostatecznie zostali jego kolegami z drużyny. Można śmiało powiedzieć, że mistrz świata potrafił trzymać urazę.
Cesc Fabregas nie lubił Johna Terry’ego przed wspólną grą.
Fabregas wielokrotnie walczył z Chelsea Johna Terry’ego na boisku, gdy sam był zawodnikiem Arsenalu. Para kilkakrotnie się starła, zanim kilka lat później zostali partnerami na Stamford Bridge.
W wywiadzie dla Sky Sports w 2017 roku, gdy Terry opuścił Chelsea po wygraniu Premier League w tym samym zespole co Fabregas, światowej klasy pomocnik przyznał, że żywił do niego silną niechęć:
„To taki typ zawodnika, z którym grałem wiele meczów. Nie lubiłem go bardzo w pewnym momencie, gdy grałem dla Arsenalu, mieliśmy wiele konfliktów, ale jedną rzeczą, którą zawsze do niego miałem, był szacunek.”
Mimo że przez długi czas rywalem z Londynu byli rywalem, a Fabregas był niezadowolony z kapitana Blues, Hiszpan twierdził, że zawsze darzył angielskiego filarem szacunkiem.
Mówiąc o odejściu Terry’ego z Chelsea, dodał: „Pokazał, że przede wszystkim jest dobrym człowiekiem, a potem dobrym zawodnikiem. Pokazał, że zawsze będzie dobrym kapitanem tej drużyny i muszę mu podziękować wielkie, ogromne dzięki.”
11-letnia rywalizacja Fabregasa z Frankiem Lampardem.
Zażarta konfrontacja między Chelsea a Arsenalem w finale Pucharu Ligi 2007 wywołała wrogość między Fâbregasem a Frankiem Lampardem, która trwała ponad dekadę. Para ostatecznie osiedliła się po przejściu Lamparda na emeryturę, co dziwne, w rosyjskiej siłowni.
W wywiadzie dla The Telegraph w 2020 roku Fabregas potwierdził, że starcie w finale pucharu, w którym obaj zawodnicy zostali rozdzieleni przez kolegów z drużyny, było powodem działań wojennych. Twierdził:
„To absolutnie prawda, że się pokłóciliśmy], nie musimy niczego ukrywać. Myślę, że on powie ci to samo.
Mieliśmy przez lata wiele, wiele meczów i trochę się nie lubiliśmy na boisku, bo on chciał grać i wygrywać dla Chelsea, a ja chciałem wygrywać dla Arsenalu.”
„Finał Pucharu Ligi był trochę szalony. Przegraliśmy 2-1 i to była po prostu ostatnia minuta meczu, co sprawiało, że czujesz się trochę sfrustrowany. [John Obi] Mikel i Kolo Toure wdali się w atak, a obaj zostali wyrzuceni z boiska. Ja i Frank mieliśmy tam chwilę,” wyjaśnił.
Zła atmosfera między dwoma pomocnikami została wskazana jako powód, dla którego Lampard został dopuszczony do odejścia z Chelsea w 2014 roku. Fabregas był na radarze klubu z zachodniego Londynu i ostatecznie latem tego samego roku podpisał kontrakt z Barcelony.
Lampard został zwolniony z kontraktu pod koniec poprzedniego sezonu, a angielska legenda była przekonana, że to zasługa przybycia hiszpańskiego mistrza. Według The Sun, obecnie 47-latek twierdził:
„Nigdy nie bawiliśmy się razem! Pozwolili mi pójść po Cesca.
Ja i Cesc nigdy nie dogadywaliśmy się dobrze na boisku, więc nie sądzili, że możemy dzielić szatnię.”
Przeczytaj: Duet z Premier League gotowy pokonać Manchester United w walce o stały transfer Michaela Carricka















