
Plan Marsylii polegał na tym, by dać Roberto de Zerbi to, czego potrzebował, by rzucić wyzwanie poddawanemu pod lupą gigantowi Paris Saint-Germain.
Ostatnio były menedżer Brighton stał się dostępny na rynku i teraz chaos trwa dalej, rozsądnie tuż po sobotnim meczu 2-2 na Orange Vélodrome ze Strasburgiem pojawił się sygnał, że dla dyrektora sportowego to już koniec.
Mecz dobrze rozpoczął się dla Marsylii dzięki bramkom Masona Greenwooda i Amine Gouiriego w pierwszej połowie, ale w drugiej odmienił się los.
Przeczytaj: Luis Diaz może pomóc Liverpoolowi podpisać fenomenalnego napastnika za 100 milionów euro w ramach kontraktu rekordowego
Nastrój wśród kibiców gospodarzy był bardzo zły w sobotę, gdy Marsylia przegrała 2-0 do 2-2, częściowo po golu Szwedczyka Sebastiana Nanasiego. (I karę na koniec meczu).
Na Instagramie Mehdi Benatia ogłosił swoją decyzję:
„Znasz moją szczerość i otwartościę; Dlatego, biorąc pod uwagę napięcia wokół zarządu, faktycznie złożyłem (a nie zaproponowałem) swoją rezygnację, ponieważ moim zdaniem klub zawsze stawia się ponad jednostki i nie chcę, aby moja obecność stała się przeszkodą lub ciężarem dla organizacji i rozwoju.”
Marsylia zajmuje czwarte miejsce w Ligue 1
Przeczytaj: Giganci Premier League chcą potrojić pensje – wszystko po to, by przejąć „bezbłędnego” Juliana Ryersona po asystach i hat-tricku
Roberto de Zerbi podobno otrzymał propozycję objęcia stanowiska tymczasowego menedżera Tottenhamu, ale chce czegoś stałego. – Myślę, że wkrótce wróci do Premier League.











