Chelsea odzyskuje „wielkich strzelców”, których nie potrzebują – którzy też nie chcą wracać

1

W okresie przejściowym do września 2025 roku osiągnięto porozumienie między Chelsea a Bayernem Monachium. Senegalski napastnik Nicolas Jackson miał dość ciągłego powtarzania, że nie jest środkowym napastnikiem, którego potrzebowała Chelsea, a sztab Chelsea nie był zadowolony z jego 30 goli w 81 meczach. 24 gole i 10 asyst w 65 meczach Premier League spotkałyby się z brawami większości klubów, ale nie w Chelsea. Teraz pojawiły się doniesienia, że Jackson i Chelsea wciąż nie skończyli ze sobą.

Bayern Monachium podpisał z Jacksonem umowę leasingową, a w kontrakcie zawarta jest opcja zakupu. Jak dotąd w sezonie Jackson, co nie dziwi, został zepchnięty na ławkę, a Harry Kane strzelał bramki. Byli rezerwowi, ale 641 minut w 22 meczach wiele mówi o pozycji Jacksona w Vincent Kompany.

PRZECZYTAJ: Teraz trener Bayernu Monachium wreszcie może odetchnąć z ulgą – drzwi do środka, dopóki Harry Kane nie zostanie zamknięty

Na początku tego roku Uli Hoeness z Bayernu oświadczył, że zdecydowanie nie ma stałej umowy, a według The Times Bayern podjął decyzję o nieaktywowaniu klauzuli wykupu.

Wcześniej agent Jacksona oświadczył, że jego klient nie chce wracać do Chelsea, ale powrót do Chelsea jest w trakcie oczekiwania. Krąży wiele historii o zawodnikach Chelsea wracających z wypożyczenia bez miejsca w składzie, ale też o klubie kupującym, który nie sprostanie oczekiwaniom płacowym ani żądaniom Chelsea dotyczącym opłat transferowych. Często kończy się to kilka miesięcy po zakończeniu sezonu w „bombowej drużynie”, wykluczonej z pierwszej drużyny.

Czytaj o angielskich klubach: Kto będzie menedżerem Tottenhamu w przyszłym sezonie? De Zerbi? Poch? Tudor?

Brak postów do wyświetlenia