
„Wszyscy”, którzy mają dużo pieniędzy, chcą sensacji pomocnika Brighton, Carlosa Balebę. „To prawda latem, teraz w zimowym oknie, a jeszcze bardziej, gdy nadchodzimy do kolejnego dużego okna transferowego latem. – Mimo że na zewnątrz jest mroźne temperatury i śnieg, szybko zbliża się lato, a wyścig już się rozpoczął. Chelsea znalazła się na czele z Paris Saint-Germain, wyprzedzając Manchester United i inne kluby, pokazując gotowość do wydawania dużych pieniędzy.
TEAMtalk pisze o zainteresowaniu 22-letnim Kameruńczykiem, który od momentu dołączenia do Mew z Lille w 2023 roku zaimponował dynamicznymi występami.
Przeczytaj: Jürgen Klopp domaga się czterech gwarantowanych transferów
„Carlos Baleba staje się coraz lepszy w drużynie, która zawodzi, czas na zmiany”
Baleba, znany z solidnego wślizgu, wizji gry i umiejętności dyktowania tempa, jest chętny, by awansować do elitarnego klubu. Źródła z wewnątrz sugerują, że jest gotowy na transfer, który oferuje grę w Lidze Mistrzów.
Przy rozczarowującej formie Brighton w tym sezonie i nieoczekiwanych europejskich nadziejach, szanse na jego utrzymanie wydają się niewielkie, zwłaszcza że klub przygotowuje się na kolejny potencjalny odpływ talentów po takich zawodnikach jak Moises Caicedo, który dołączył do Chelsea za £115 milionów w 2023 roku, oraz Alexis Mac Allister.
Brighton zajmuje teraz nudne 14. miejsce w Premier League, daleko od gry w Europie i niekomfortowo blisko czerwonej linii.
Brighton, znane z przebiegłych transakcji biznesowych, jest gotowe zażądać znacznej sumy. Wyceny plasują Balebę w kategorii £80-100 milionów, co podkreśla ich przebiegłe taktyki negocjacyjne pod wodzą właściciela Tony’ego Blooma.
Możemy potwierdzić, że zarówno Chelsea, jak i PSG były aktywne w ostatnich tygodniach w kontekście Baleby. Obecnie są najlepiej przygotowani, by pozyskać go latem, ponieważ obie strony mogą zaoferować mu grę w Lidze Mistrzów i mają ekscytujące projekty do sprzedania.
Nie tylko oni obserwują Balebę – Manchester United jest jednym z trzech innych klubów Premier League zainteresowanych jego podpisaniem.
Manchester United wciąż walczy o Carlosa Balebę
Manchester United pozostaje pretendentem w tym meczu. Są też w poszukiwaniu gry w Lidze Mistrzów po zatrudnieniu Michaela Carricka na resztę sezonu, ale ograniczenia finansowe i chęć bardziej przystępnych opcji mogą skłonić ich do szukania innych możliwości.
Tottenham Hotspur również jest wielkim fanem i chwali jego adaptację Premier League, ale przekonanie go do dołączenia bez europejskiej piłki może okazać się wyzwaniem – zwłaszcza przeciwko klubom, które chcą grać w Lidze Mistrzów.
Newcastle United wyłania się jako czynnik nieznany. Gdyby pozbyli się kluczowych zawodników, takich jak Sandro Tonali czy Bruno Guimaraes, Baleba mógłby bez problemu wpasować się na St James’ Park. Drużyna Eddie’ego Howe’a, ze swoim ambitnym projektem, może się odwołać, jeśli zdobędą kwalifikacje do Europy, choć na razie wydaje się to mało prawdopodobne.
W miarę zbliżania się okna transferowego, przyszłość Baleba będzie warta obserwowania.
Determinacja Brighton zostanie wystawiona na próbę, ale dla zawodnika przeskok do elity jest na planach. Niezależnie od tego, czy będzie to Stamford Bridge, Parc des Princes czy gdzieś indziej, tego lata będzie w dobrej drodze do przodu.
Mewy z kolei wysłały ostatnio skautów, by zobaczyć pomocnika FC Nordsjælland, Caleba Yirenky’ego, w akcji. 20-latek nazywany jest „następnym Michaelem Essienem” i postrzegany jako potencjalny następca Baleby. Transfermarkt uważa, że jego wartość to 8 milionów euro, my i większość ludzi uważamy, że Brighton musi dodać kilka milionów, by zawrzeć kontrakt.
Czytaj na TimePeopleWorld: Hollywood Icon przewodzi historycznej, wysokobudżetowej reklamie Super Bowl










