
To była trudna noc dla FC Midtjylland na stadionie Brann. W przeciwieństwie do Manchesteru City, który musiał oddać wszystkie punkty w Norwegii przeciwko Bodø/Glimt w Lidze Mistrzów, Duńczycy zdobyli jeden punkt z wyjazdu do Norwegii. W Danii panował pewien szok i niedowierzanie, że duński klub może „oddać” zwycięstwo, gdy gol Branna „w ostatniej sekundzie” dał wynik 3-3 w Lidze Europy, ale trener FCM, Mike Tullberg, dba, by wszystko spojrzeć na to z innej perspektywy: Brann ma niezwykle dobrą drużynę piłkarską.
Trener Midtjylland, Mike Tullberg, spodziewał się wyrównanej walki, a po meczu trener FCM martwił się, że duńscy dziennikarze rozumieją, jak dobry jest Brann.
PRZECZYTAJ: Obecnie negocjuje transfer, który zwiększa szanse na zobaczenie Mortena Thorsby’ego na Mistrzostwach Świata
„Nie sądzę, żebyś był sprawiedliwy wobec Branna. Jesteśmy tutaj, w połowie drogi na północ w Norwegii, na trudnej trasie. To dobry stadion z wielkim 'wucht’, jak mówią po niemiecku dla kibiców,” zaczyna Tullbert, według Bolda.
„Wiesz, ile mocy potrafią stworzyć. Pokonali także FC Utrecht i Rangers. Rangers wygrali 3-0 w overze, więc odnieśli dwa wyraźne zwycięstwa u siebie. Następnie przegrali z Fenerbahce, gdzie otrzymali czerwoną kartkę. To jedyny mecz, którego nie wygrali u siebie,” kontynuuje Tullberg.
„To drużyna, która gra z tym, co ma, i robi to bardzo, bardzo dobrze. Musimy też powiedzieć, że nie sądzę, byśmy zasłużyli dziś na więcej niż jeden punkt” – wyjaśnia trener FCM (były trener drugiej drużyny Borussii Dortmund).
Czytaj dalej na Radosporten: Jeden mecz z Carrickiem – a Manchester United zaprasza Mainoo do negocjacji
Więc cała zasługa dla Branna!











