
Manchester United musi i musi odnowić i wzmocnić środek pola w letnim oknie transferowym. Wiosną zeszłego roku testowali się na Carlosie Balebie, ale otrzymali wymóg odstraszający znacznie ponad to, co klub był gotów zapłacić. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy Ellitot Anderson awansował na pozycję pierwszego bramkarza Czerwonych Diabłów. Nawet w sezonie pełnym prowadzenia w Nottingham Forest pokazał, że jest zawodnikiem do większych zadań.
W lutym hiperaktywny dziennikarz transferowy Romano wyróżnił Andersona jako zawodnika „Man Utd chętnie by podpisał kontrakt”, a teraz kibice United czekają na kolejne sygnały, że klub stawia wszystko , by pozyskać Anglika 23-latka za 70 milionów+, który dzięki oku, sile, szybkości i technice równie naturalnie dręczy rywali w najtrudniejszej lidze świata w centralnej lidze, jako pozycja defensywnego pomocnika.
PRZECZYTAJ: Slapstickowe wypowiedzenie ikony United, Paula Scholesa,
Trzy miesiące przed końcem sezonu jedyną pewnością jest to, że Anderson nie chce kontynuować gry w Nottingham Forest w kryzysie i chaosie w przyszłym sezonie, ale Manchester United w ostatnich tygodniach zmierzył się ze szczególnie silną konkurencją ze strony Manchesteru City i Pepa Guardioli.
Tak więc to między United a City, według English Talksport , 23-latek podjął już decyzję, która wzbudzi u kibiców United żal. W przyszłym sezonie United zmierzą się z Elliotem w miejskich derbach w jasnoniebieskiej koszulce. Mówi się, że pomocnik zdecydował się na Man City.
Czytaj na Radiosporten: Strand Larsen podnosi Crystal Palace z walki o utrzymanie
W środę Nottingham Forest zdobyło bardzo ważny punkt na Etihad przeciwko Manchesterowi City. Wtedy Guardiola i reszta musieli zaakceptować, że piłkarz wybrał klub i zdobył wyrównującą bramkę dla Forest, dając wynik na 2-2.
Dla United nie rekompensuje to faktu, że 23-latek odebrał zwycięstwo swojemu rywalowi z miasta – będzie to wielka porażka, jeśli jeden z najgorętszych angielskich pomocników przeniesie się do jasnoniebieskiej części miasta.














