
Zajmując drugie miejsce w La Lidze i wciąż będąc na dobrej drodze w Lidze Mistrzów, Xabi Alonso został zwolniony. To mniej niż osiem miesięcy po spotkaniu. Ogłoszony geniuszem jako trener Bayeru Leverkusen, na szczycie listy życzeń Liverpoolu i Bayernu Monachium. Gorzka porażka w Superpucharze z odwiecznymi rywalami Barceloną była najwyraźniej zbyt silna dla prezesa Realu Pereza i jego ekipy. W poniedziałek Alvaro Arbeloa miał kilka minut na przygotowanie. Miał później tego dnia przejąć rolę po Alonso.
Alvaro Arbeloa nosił zarówno koszulki Liverpoolu, jak i Realu Madryt, ale od 2017 roku trzyma się z dala od światła reflektorów. Od tego czasu Arbeloa spędza dni jako trener młodzieżowych drużyn Realu Madryt. W poniedziałek po południu został wezwany na krótką rozmowę z zarządem. Kilka godzin później przygotowywał się do prowadzenia jednego z największych klubów na świecie – z jednymi z największych gwiazd na świecie.
PRZECZYTAJ: Legenda menedżera chce sprzedać Vinicusa Jr., który spowodował zwolnienie Alsonso, i sprowadzić gwiazdę Premier League
W środę wieczorem 42-latek zadebiutował jako trener Realu Madryt. To, co miało być przyzwoitym debiutem, okazało się jednak odpadnięciem z Pucharu Króla. Drużyna z drugiej ligi Albacete odesłała zawodników Realu i Arbeloa do domu, przegrywając 2-3 i zdobywając puchar odpadu w ósemfinale.
„W tym klubie remis to już wystarczająco tragedia, tragedia. Wyobraź sobie taką porażkę. To boli i jestem pewien, że wszyscy kibice są zranieni, zwłaszcza gdy dzieje się to przeciwko drużynie z niższego poziomu,” powiedział Arbeloa na stronie Realu Madryt.
Przeczytaj na Radiosporten: Rashford wciąż nie wraca na Old Trafford
Podnieście rękę do tych, którzy nie rozumieją, jak Real Madryt mógł pozbyć się Xabiego Alonso, wieloletniego trenera klubu.











