Decyzja zarządu United daje Carrickowi niezbędny spokój ducha

0

Cieszymy się, że Michael Carrick poprowadzi Manchester United aż do lata, ale jednocześnie musimy przyznać, że rozczarowanie było ogromne, gdy doszło na jaw, że Ole Gunnar Solskjaer został pominięty. Kibice United naprawdę potrzebują wzmocnienia, które Solskjaer dał jako super-rezerwowy w sezonie 2018/2019, z wyrównaniem po Mourinho i fantastycznymi 14 zwycięstwami w pierwszych 19 meczach. Teraz Carrick przygotowuje się do miejskich derbów jako pierwszego meczu. Na szczęście zarząd United zdaje sobie sprawę, że teraz chodzi o to, by Carrick miał spokój w składzie United, bez konieczności rzucania się na nowe zawodniki.

Przed zwolnieniem Amorim podobno mocno zabiegał o pomocnika w zimowym okienku, co podobno pozostawiło większość doświadczonych graczy United w zaskoczeniu, ponieważ Portugalczyk doskonale zdawał sobie sprawę z rygorystycznych cykli budżetowych klubu. Po wydaniu ponad 250 milionów funtów na sześć transferów w zeszłym roku, zarząd postanowił zarezerwować kolejną znaczącą inwestycję na lato, gdzie uważa, że dostępne będą lepsze wartości i konkretne cele.

PRZECZYTAJ: Solskjaer chciał więcej od Manchesteru United

Teraz Amorim odszedł, więc co się dzieje? Gotowi na kolejną rundę panikowych podpisów?

Według The Sun , klub dysponuje środkami na ofensywę na styczniowym rynku transferowym, ale pod wodzą nowego, tymczasowego menedżera Michaela Carricka będzie się powstrzymywać.

Dla nas to jedyna właściwa rzecz. Teraz musimy inwestować w zawodników, których trener ma do dyspozycji i zna na nich. Czas jest też dobry, by „pozostać w łodzi” na rynku transferowym United.

We wtorek Carrick spędził czas w centrum treningowym Carringtona, przygotowując się do swojego pierwszego meczu przeciwko Manchesterowi City, gdzie mógł powitać kluczowych zawodników Amada i Bryana Mbeumo z Pucharu Narodów Afryki. Ich powrót dodaje istotnej głębi linii ofensywnej bez konieczności płacenia opłat transferowych.

Co więcej, kryzys kontuzjacyjny, który nękał ostatnie tygodnie Amorima, znacznie się złagodził – i zmusił go do wystawienia dziewięciu obrońców w ostatnim meczu przeciwko Leeds. Bruno Fernandes, Kobbie Mainoo, Mason Mount i Harry Maguire wrócili po nieobecnościach w zeszłym tygodniu. Obecnie jedynym poważnym problemem kontuzjacyjnym jest Matthijs de Ligt, choć Noussair Mazraoui wciąż występuje w reprezentacji Maroka. Po złagodzeniu terminarza po odpadnięciu z Brighton w Pucharze Anglii, klub uważa, że obecny skład ma wystarczająco dużo „wszechstronnych” opcji, by przetrwać resztę sezonu, jak podają.

Czytaj na F7: Wkrótce tylko Ronaldo będzie mógł uratować Manchester United

W styczniu nie było panikowych podpisywań. Całkowicie logiczna decyzja.

Brak postów do wyświetlenia