
Igor Tudor opuścił stanowisko tymczasowego menedżera Tottenham Hotspur po zaledwie 44 dniach i siedmiu meczach.
Spurs twierdzą, że „wzajemnie uzgodnili” z Chorwacją zakończenie współpracy „ze skutkiem natychmiastowym”.
Przeczytaj: Barcelona pozbywa się gwiazdora o pogarszającej się formie, by zatrzymać Lewandowskiego
Decyzja zapadła tydzień po bolesnej porażce 0:3 u siebie z rywalami Nottingham Forest 22 marca – wyniku który pozostawił Spurs na 17. miejscu w tabeli i zaledwie jeden punkt nad strefami spadkowymi, z siedmioma meczami do rozegrania.
Tottenham poniósł pięć porażek w siedmiu meczach we wszystkich rozgrywkach od czasu, gdy Tudor został zwolniony z Thomasa Franka 14 lutego, na podstawie umowy obowiązującej do końca sezonu.
Spurs oświadczyli: „Aktualizacja dotycząca nowego głównego trenera zostanie przedstawiona w niedalekiej przyszłości.”
Potwierdzili, że trener bramkarzy Tomislav Rogic oraz trener fizyczny Riccardo Ragnacci również odeszli z klubu.
Tudor, 47 lat, nie wykonywał swoich obowiązków medialnych po meczu po porażce z Forest z powodu śmierci ojca.
„Dziękujemy Igorowi, Tomisławowi i Riccardo za ich wysiłki w ciągu ostatnich sześciu tygodni, podczas których pracowali niestrudzenie,” poinformowali Spurs w oświadczeniu.
„Uznajemy również żal, którego Igor niedawno przeżył, i przesyłamy wsparcie jemu oraz jego rodzinie w tym trudnym czasie.”
Czytaj na F7: Trener reprezentacji Francji Didier Deschamps wścieka się na amerykańską ochronę przed Mistrzostwami Świata















