Dramat mistrzyni! Tak wygląda kontuzja, która zakończyła olimpijskie marzenia

1
Dramatyczny upadek Lindsey Vonn. Ekspert pokazuje, z czym zmaga się legenda narciarstwa. (zdjęcie: WELT, x)

Lekarz pokazuje wstrząsające zdjęcie urazu podobnego do kontuzji Lindsey Vonn. Ekspert wyjaśnia, z czym zmaga się legenda narciarstwa.

Lindsey Vonn, jedna z najbardziej utytułowanych narciarek w historii, przeżywa wyjątkowo trudne chwile po dramatycznym wypadku podczas igrzysk olimpijskich. 41‑latka, startująca w swoich piątych igrzyskach, marzyła o powiększeniu dorobku trzech medali, choć już wcześniej przyznała, że zmaga się z zerwanym więzadłem krzyżowym przednim ACL, stłuczeniem kości oraz uszkodzeniem łąkotki.

Niestety, jej udział w zawodach zakończył się zaledwie po 13 sekundach pierwszego przejazdu. Podczas rywalizacji w zjeździe na słynnej trasie Olimpia delle Tofane w Cortinie, Vonn zahaczyła o bramkę, straciła równowagę i z ogromną siłą uderzyła o stok. Upadek okazał się katastrofalny – narciarka doznała złożonego złamania kości piszczelowej, które wymagało natychmiastowej interwencji medycznej.

„To był naprawdę poważny uraz” – komentuje ekspert

Jesse Morse, lekarz medycyny sportowej specjalizujący się m.in. w leczeniu komórkami macierzystymi, opisał kontuzję Vonn jako wyjątkowo ciężką. W przeszłości analizował urazy zawodników NFL i NBA, a tym razem postanowił wyjaśnić fanom, z czym mierzy się amerykańska mistrzyni.

W mediach społecznościowych napisał:

„Kiedy mówiła, że czekają ją liczne operacje, nie żartowała. Właśnie przeszła trzeci zabieg. To naprawdę ‘złe’ złamanie”.

Morse pokazał również zdjęcia podobnego urazu – nie przedstawiające nogi Vonn, ale obrazujące, jak wygląda tzw. zewnętrzny stabilizator (external fixator, „x‑fix”), stosowany w celu unieruchomienia i stabilizacji złamanej kości piszczelowej.

Długie minuty na stoku i transport helikopterem

Po upadku, Vonn była długo opatrywana przez służby medyczne, a następnie przetransportowana helikopterem do szpitala. Tam przeszła już trzy operacje, o czym poinformowała fanów:

„Sukces ma teraz zupełnie inne znaczenie niż kilka dni temu. Robię postępy, choć powoli. Wiem, że będzie dobrze”.

W kolejnym wpisie podziękowała lekarzom, rodzinie, przyjaciołom oraz kibicom z całego świata za wsparcie. Pogratulowała również kolegom i koleżankom z reprezentacji USA, którzy – jak podkreśliła – dodają jej otuchy i motywacji.

Przeczytaj także: Ukraińska olimpijka z mocnym przesłaniem na dłoni

„Byłam pięć cali za blisko bramki”

Vonn odniosła się także do samego wypadku, podkreślając, że wcześniejsze kontuzje nie miały wpływu na jej upadek:

„W zjeździe różnica między idealną linią a katastrofą może wynosić zaledwie pięć cali. Ja byłam pięć cali za blisko bramki, mój prawy bark zahaczył o tyczkę i to mnie obróciło”.

Mimo ogromnego bólu i konieczności przejścia kolejnych zabiegów, narciarka nie żałuje decyzji o starcie:

„Stanie w bramce startowej było uczuciem, którego nigdy nie zapomnę”.

Przeczytaj także: Francuska biathlonistka skazana za oszustwo wywołuje burzę po zdobyciu złota

Przed Vonn długa droga do zdrowia

Złożone złamanie piszczeli, choć stabilne, wymaga kilku etapów leczenia chirurgicznego. Proces rehabilitacji będzie długi i wymagający, ale Vonn – znana z niezwykłej determinacji – pozostaje pozytywna i zmotywowana.

Jej powrót do pełni zdrowia może potrwać wiele miesięcy, jednak wsparcie fanów i środowiska sportowego pokazuje, jak wielkim szacunkiem cieszy się legenda narciarstwa.

Brak postów do wyświetlenia