
Robert Lewandowski po raz kolejny udowodnił, że wiek nie ma najmniejszego znaczenia, gdy w grę wchodzi klasa sportowa. W meczu 7. kolejki Ligi Mistrzów przeciwko Slavii Praga polski napastnik zdobył ostatnią bramkę Barcelony, a przy okazji zapisał się w historii hiszpańskiego futbolu.
W momencie trafienia Lewandowski miał 37 lat i 153 dni. Jak podaje Opta, czyni go to drugim najstarszym zawodnikiem, który zdobył bramkę w Lidze Mistrzów w barwach hiszpańskiego klubu. Starszy był tylko Sergio Ramos, który w grudniu 2023 roku trafił dla Sevilli, mając 37 lat i 257 dni.
To kolejny dowód na to, że Lewandowski nie zwalnia tempa, a jego doświadczenie i instynkt strzelecki wciąż stanowią ogromną wartość dla Barcelony.
Przeczytaj: Chelsea z nowym rekordem w Lidze Mistrzów
Co ciekawe, ten wieczór zapisze się w karierze Polaka podwójnie. Oprócz historycznego trafienia Lewandowski zanotował również pierwszego samobójczego gola w swojej karierze. Choć sytuacja była pechowa, nie wpłynęła na końcowy wynik – Barcelona i tak pokonała Slavię, a Polak zrehabilitował się w najlepszy możliwy sposób.
W tle sukcesu Lewandowskiego pojawiły się również dobre informacje dotyczące stanu zdrowia Pedriego. Klub ujawnił szczegóły dotyczące jego powrotu do pełnej dyspozycji. Choć pomocnik wciąż przechodzi proces rehabilitacji, jego powrót na boisko zbliża się coraz bardziej, co stanowi świetną wiadomość dla sztabu i kibiców.
37 – Aged at 37 years and 153 days, Robert Lewandowski 🇵🇱 has become the second oldest goalscorer in the @ChampionsLeague with an Spanish side after Sergio Ramos with Sevilla in December 2023 (37 years, 257 days). Master. 🎓 pic.twitter.com/lyAkP9ImVT
— OptaJose (@OptaJose) January 21, 2026
Gol przeciwko Slavii to nie tylko statystyczna ciekawostka. To kolejny rozdział w karierze jednego z najlepszych napastników XXI wieku. Lewandowski udowadnia, że nawet po trzydziestce można dominować w najważniejszych rozgrywkach świata, a jego nazwisko wciąż pojawia się wśród rekordów i historycznych osiągnięć.
Przeczytaj: Gol Ewy Pajor zwieńczeniem dominacji Barcelony












