
Jeppe Kjær przeniósł się z Bodø/Glimt do Mjällby AIF w 2025 roku. Od stycznia 2023 duński napastnik był wypożyczony do Sandefjord i Fredrikstad, ale rozegrał 10 meczów w pierwszym zespole Glimt, w tym w Lidze Europy przeciwko Lazio i Tottenhamowi. 22-latek wciąż uważnie śledzi elitarną ligę i ma jasne zdanie, dlaczego fenomen Bodø/Glimt znalazł się w ósemfinale Ligi Mistrzów.
22-letni zawodnik w zeszłym sezonie pomógł zdobyć sensacyjne złoto Allsvenskan z Mjällby, a sukces Bodø/Glimt zawdzięcza swojemu byłemu klubowi.
PRZECZYTAJ: Sporting nie może winić pogody, gdy przegrywają z Bodø/Glimt mimo znacznego ryzyka lawinowego
-To szaleństwo. Trzeba zdjąć kapelusz i powiedzieć, że to fantastyczne dzieło. Byłem tam, mają dużo wiary w różne rzeczy, a to świetny klub,” zaczyna Kjær, według Fotbollskanalen.
„Właściwie to mnie to nie dziwi, ale uważam, że to dla nich świetne ,” kontynuuje były gracz Glimt.
Kto bez wątpienia jest powodem, dla którego Bodø/Glimt przynosi sukces w Lidze Mistrzów.
„To grupa mądrych ludzi, którzy wierzą w siebie i pracują na 100 procent każdego dnia. W ten sposób możesz udowodnić, że nie chodzi tylko o pieniądze. To zespół, który stoi razem we wszystkim, co robi, i myślę, że to właśnie dlatego zaszli tak daleko,” chwali się Duńczyk.















