
potrzebny będzie „piłkarski cud”
1-1 do przerwy. Potem zrobiło się żółte. Kiedy jako klub dostajesz 1,5-procentową szansę na awans z fazy ligowej Ligi Mistrzów – i odpowiadasz, pokonując Manchester City – a potem Atletico Madryt na wyjeździe – to nie jest żadna wskazówka ze strony Kjetila Knutsena ani zawodników, by zostać podstawowym zawodnikiem, gdy klub, który w ciągu ostatnich trzech lat grał w dwóch finałach Ligi Mistrzów, jest przeciwnikiem. Włoska gazeta nazywa to teraz osiągnięciem – jeśli Inter Mediolan zdoła odwrócić porażkę 1-3 na San Siro.
„Bodø to piekło, Inter też przegrywa. Drugi etap będzie wymagał wyczynu, pisze główna gazeta La Gazzetta dello Sport.
PRZECZYTAJ: Thierry Henry wiedział o tym – teraz Jamie Carragher również rozumie, co NAPRAWDĘ dzieje się w Bodø/Glimt
Włoska gazeta nie tylko relacjonowała mecz z Atletico Madryt, gdzie Kjetil Knutsen i zawodnicy Bodø/Glimt przechytrzyli Diego Simeone i Atletico Madryt na Wanda Metropolitano, wyjazdowe zwycięstwo, które miało być całkowicie niemożliwe. Włosi mają świeże wspomnienia z tego, co Norwegowie robią na San Siro.
Trzy miesiące temu całe Włochy były sparaliżowane piłkarskim szokiem po porażce 4-1 z Norwegią, w meczu, w którym Włochy miały pokazać światu, że porażka 0-3 w Ullevaal to tylko przypadek w pracy.
Jak trafnie ująła to La Gazzetta dello Sports: Rewanż przeciwko „piekłu z Bodø” będzie wymagał wyczynu, by wygrać. Albo to bardzo mały „cud piłkarski”. Bodø/Glimt rządzi!











