
„Grałem z Salahem w Chelsea” – Fabregas ujawnia, co mówiono w szatni po jego odejściu.
Chelsea od lat zmaga się z problemem znalezienia równowagi między ogromnymi wydatkami a umiejętnością dostrzeżenia talentu, który już znajduje się w klubie. Jeśli odejście Kevina De Bruyne było bolesną lekcją, to historia Mohameda Salaha stanowi jeszcze bardziej jaskrawy przykład niewykorzystanego potencjału. The Blues mieli w rękach diament, ale pozwolili mu odejść, zanim zdążył zabłysnąć.
Przeczytaj także – Szokujące doniesienia: Chelsea rozważa kolejną zmianę trenera
Salah, który nie rozkwitł w Londynie
Egipcjanin trafił na Stamford Bridge w 2014 roku, lecz nigdy nie zdołał przebić się do pierwszego składu Jose Mourinho. W barwach Chelsea rozegrał zaledwie 19 spotkań, zdobywając dwa gole i trzy asysty. W drużynie walczącej o trofea na wielu frontach nie było miejsca na cierpliwość — a Salah nie otrzymał wystarczającej liczby minut, by udowodnić swoją wartość.
🚨Dokładnie 12 lat temu Mohamed Salah przeszedł z FC Basel do Chelsea za 16,5 mln euro! pic.twitter.com/zd1wAGALrF
— Newsy.Sportu (@Newsy_Sportu) January 26, 2026
Dopiero po odejściu z Londynu jego kariera eksplodowała. Najpierw Fiorentina, potem Roma, a wreszcie Liverpool, do którego dołączył w 2017 roku. Dziewięć lat później Salah ogłosił, że opuści Anfield w 2026 roku jako jedna z największych legend Premier League.
Fabregas zdradza, co działo się w szatni Chelsea
Cesc Fabregas, który grał z Salahem przez pół roku, ujawnił kulisy tamtego okresu w podcaście Planet Premier League. Hiszpan przyznał, że choć Egipcjanin nie zachwycał w Londynie, to jego talent był widoczny — tylko niewykorzystany.
Fabregas wspomina moment, gdy Salah trafił na wypożyczenie do Fiorentiny i niemal natychmiast zdobył spektakularnego gola.
„Pamiętam, jak strzelił tam niesamowitą bramkę. W szatni mówiliśmy: ‘O mój Boże, widzieliście, co Mo zrobił? U nas nigdy czegoś takiego nie pokazał!’” – opowiadał Fabregas.
Według Hiszpana Salah miał szybkość, potrafił atakować przestrzeń, ale brakowało mu jeszcze siły w pojedynkach i skuteczności. Dopiero regularna gra i zaufanie trenerów we Włoszech oraz później w Liverpoolu pozwoliły mu rozwinąć skrzydła.
Przeczytaj także – Mikel Arteta wskazał trzech najlepszych menedżerów w historii Premier League
Od odrzuconego talentu do legendy Premier League
To, co w Chelsea wydawało się jednorazowym przebłyskiem, w Liverpoolu stało się codziennością. Salah przez dziewięć lat był kluczową postacią zespołu — najpierw u Jürgena Kloppa, a później u Arne Slota. Zdobył z klubem wszystkie najważniejsze trofea, w tym Ligę Mistrzów i długo wyczekiwany tytuł Premier League.
W sezonie 2024/25 przeszedł do historii, jako pierwszy piłkarz, który przed świętami Bożego Narodzenia zanotował dwucyfrową liczbę goli i asyst. Przebił również Sergio Agüero, zostając najskuteczniejszym zagranicznym strzelcem w historii ligi — z 191 trafieniami.
Łącznie dla Liverpoolu zdobył 225 bramek we wszystkich rozgrywkach.
Chelsea, która wypuściła geniusza
Dziś trudno uwierzyć, że Chelsea miała Salaha w swoich szeregach i nie potrafiła dostrzec jego potencjału. Egipcjanin regularnie przypomina o tym londyńczykom — w 25 meczach przeciwko The Blues zdobył osiem goli i zanotował cztery asysty.
Gdy odejdzie z Liverpoolu w 2026 roku, jego status jako jednego z najlepszych skrzydłowych w historii Premier League będzie niezaprzeczalny. A Chelsea pozostanie klubem, który miał go na wyciągnięcie ręki, lecz nie potrafił go zatrzymać.












