
Wczoraj sporten.com donosił, że Federico Chiesa jest gotów podjąć drastyczne kroki, by wymusić odejście Liverpoolu. Nie był zadowolony z bycia poza regularną pierwszą jedenastką i chce odejść. Kilka klubów, w tym z Serie A, podobno jest skłonnych dać Włochowi bardziej centralną rolę niż ta, którą ma na Anfield.
Nic dziwnego, że Federico Chiesa ponownie zaczął na ławce rezerwowych w dzisiejszym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Marsylii. – Jesteśmy już 60 minut w meczu na Orange Vélodrome. Liverpool prowadził 0-1 po golu Dominika Szoboszlaia w doliczonym czasie gry przed przerwą.
Przeczytaj: Tottenham prowadzi rozmowy na temat wymiany – bramkarz kontra bramkarz
Na kilka minut przed rozpoczęciem meczu w Marsylii pojawiła się niespodziewana wiadomość – Chiesa nagle zniknął na ławce Liverpoolu. – Nie powinno to być pragnienie odejścia, ale według Liverpool Echo – krok wstecz.
Krótko przed meczem Ligi Mistrzów z Marsylią Chiesa doznał kontuzji i nie był dostępny dla Arne Slota
Kontuzja nastąpiła podczas rozgrzewki.
Przeczytaj: Liverpool jest na dobrej drodze do pozyskania jednego z największych transferów 2026 roku















