
FC Barcelona po raz kolejny udowodniła, że w tym sezonie jest drużyną kompletną, pewną siebie i bezlitośnie skuteczną. W półfinale Superpucharu Hiszpanii mistrzynie kraju pokonały Athletic Bilbao 3:1, a ostatnie słowo należało – jak tak często w ostatnich miesiącach – do Ewy Pajor.
Polka zdobyła swoją 15. bramkę w sezonie, potwierdzając, że jej transfer do Barcelony był jednym z najlepszych ruchów letniego okna.
Choć faworytki były oczywiste, to właśnie piłkarki z Bilbao jako pierwsze trafiły do siatki. W 25. minucie Nerea Nevado pewnie wykorzystała rzut karny, dając Athletic prowadzenie i wywołując krótką konsternację na trybunach.
Radość gości trwała jednak zaledwie dziesięć minut. Barcelona szybko odzyskała rytm, a po świetnym dograniu Ireny Paredes wyrównała Ona Batlle. Cztery minuty później role się odwróciły – Batlle asystowała, a Paredes wyprowadziła Blaugranę na prowadzenie.
Przeczytaj: Lewy znów pisze historię. Już tylko jeden rywal dzieli go od rekordu Messiego
Tuż przed przerwą nastroje w Barcelonie lekko się zachwiały. Kika Nazareth obejrzała czerwoną kartkę, zostawiając drużynę w dziesiątkę na całą drugą połowę. Wydawało się, że Athletic spróbuje to wykorzystać, ale obraz gry pozostał niezmienny – Barcelona kontrolowała tempo, utrzymywała piłkę i konsekwentnie szukała kolejnych okazji.
W 68. minucie kibice Blaugrany mogli odetchnąć z ulgą. Po kolejnym znakomitym wejściu Ony Batlle piłka trafiła do Ewy Pajor, która bez wahania umieściła ją w siatce. Gol Polki nie tylko przypieczętował awans do finału, ale też podkreślił jej fenomenalną formę. Pajor stała się jednym z najważniejszych ogniw ofensywy Barcelony – regularnie strzela, świetnie współpracuje z koleżankami i daje drużynie pewność w kluczowych momentach.
⚽️ BARÇA FEMENÍ 3 ATHLETIC 1
— Mauricio Prialé (@MauricioPriale) January 21, 2026
Las de Pere Romeu se clasifican para la final de la Supercopa, a pesar del arbitraje sibilino de Elisabeth Calvo. Buen partido: remontamos y gestionamos bien cuando tuvimos una jugadora menos. Muy bien Irene Paredes, Ewa Pajor y Ona Batlle, MVP.… pic.twitter.com/YRqVgf29bQ
Barcelona Femeni zagra o trofeum już w najbliższą sobotę o 19:00. Rywalki? Real Madryt, wicelider Ligi F i największy krajowy konkurent Blaugrany. To zapowiada nie tylko finał, ale prawdziwe święto kobiecej piłki – z Ewy Pajor w roli jednej z głównych bohaterek.
Przeczytaj: Mastantuono pisze historię! 18-latek jednym z najmłodszych strzelców Realu w Lidze Mistrzów











