
Pep Guardiola ponownie znalazł się w centrum dyskusji po kontrowersyjnym golu samobójczym Marca Guehiego, sugerując w swoich wypowiedziach, że decyzje sędziowskie mogły mieć kluczowy wpływ na przebieg spotkania.
Kontrowersyjna sytuacja z udziałem Guehiego
W meczu Manchesteru City z Tottenhamem jednym z najbardziej dyskutowanych momentów była akcja, w której Marc Guehi – obrońca Man City – znalazł się w centrum zdarzenia prowadzącego do gola dla „Kogutów”.
Według Pepa Guardioli, Dominic Solanke miał wcześniej sfaulować Guehiego, zanim piłka trafiła do bramki. Hiszpan podkreślał, że kontakt był wyraźny i powinien skutkować odgwizdaniem przewinienia.
Guardiola zwrócił uwagę, że gdyby podobna sytuacja miała miejsce w polu karnym rywali, decyzja mogłaby być zupełnie inna. Jego zdaniem Solanke „kopnął przez nogę Guehiego”, co powinno unieważnić bramkę.
Pep Guardiola on Solanke’s challenge on Marc Guehi: “If a central defender did that to a striker, it’s a penalty, right?!” pic.twitter.com/eBmTmnOAac
— City Report (@cityreport_) February 1, 2026
Reakcja menedżera Man City
Po meczu Guardiola nie krył frustracji. Wskazywał, że decyzje sędziowskie miały wpływ na emocje i dynamikę spotkania, a jego drużyna straciła kontrolę po kontrowersyjnym trafieniu. Podkreślał również, że takie sytuacje mogą decydować o losach tytułu, zwłaszcza w tak wyrównanym sezonie.
W innym wywiadzie Hiszpan określił zachowanie Guehiego jako „wymagające” i chwalił jego zaangażowanie oraz jakość gry, co pokazuje, że mimo błędów czy niefortunnych sytuacji, obrońca cieszy się pełnym zaufaniem trenera.
Przeczytaj także: Karim Benzema odrzucił Juventus i wybrał nowy klub. Szokujący ruch!
Odpowiedź Premier League
Po meczu, liga wydała oficjalne oświadczenie, w którym wyjaśniła, dlaczego bramka nie została anulowana. Według władz Premier League, VAR nie dopatrzył się wystarczających podstaw do uznania przewinienia Solankego na Guehim. Decyzja ta tylko podsyciła dyskusje wśród kibiców i ekspertów.
Kontrowersyjny gol samobójczy Guehiego stał się kolejnym punktem zapalnym w debacie o konsekwencji decyzji sędziowskich w Premier League. Guardiola, choć wyraźnie sfrustrowany, starał się jednocześnie bronić swojego zawodnika i podkreślać jego wartość dla drużyny. Sprawa z pewnością nie ucichnie szybko, zwłaszcza że każdy punkt może mieć ogromne znaczenie w walce o mistrzostwo.
Przeczytaj także: Szok! To jedyna niepokonana drużyna Premier League w 2026 roku












