
Mimo że Barcelona traci dziewięć punktów do Realu Madryt, trener Barçy nie jest zadowolony.
FC Barcelona zrobiła w ten weekend duży krok w walce o tytuł La Liga. Drużyna Hansiego Flicka pokonała Espanyol 4-1 po dwóch golach Ferrana Torresa oraz bramkach Lamine’a Yamala i Marcusa Rashforda. Barcelona ma więc 79 punktów i dziewięciopunktową przewagę nad Realem Madryt, a do końca pozostało siedem meczów.
Przeczytaj: Rozmowy o dużym transferze Mortena Hjulmanda do Premier League się nasilają
Na konferencji prasowej trener Blaugrany został zapytany o możliwość zdobycia 29. tytułu mistrza ligi w historii klubu. Flick odpowiedział spokojnie, podkreślając, że mimo prowadzenia nad zespołem na drugim miejscu, tytuł jest daleki od pewności.
„To nie zostało zrobione. Musimy wykonywać swoją pracę. Nie możemy powiedzieć, że już zapadła decyzja. Takie podejście jest błędne i go nie akceptuję. Dopóki nie zostanie to matematycznie rozstrzygnięte, musimy grać jak najlepiej,” powiedział Flick.
Niemiecki menedżer opisał wszystko, co jego drużyna osiągnęła do tej pory w tym sezonie, jako „niesamowite”, zwłaszcza biorąc pod uwagę liczne kontuzje, z którymi drużyna się zmaga.
Hansi Flick o meczu przeciwko Atlético: „Nie potrzebujemy cudu”
We wtorek, 14 kwietnia, FC Barcelona zmierzy się z Atlético de Madrid na Estadio Metropolitano w rewanżu ćwierćfinałów Ligi Mistrzów.
W pierwszym meczu na Spotify Camp Nou Atlético wygrało 2-0. Gdy Flick został zapytany o powrót, był jasny: aby zapewnić sobie miejsce w półfinale, jego drużyna „tylko” musi zagrać najlepszą piłkę.
„Nie potrzebujemy cudu, musimy po prostu grać jak najlepiej. Jesteśmy w stanie to zrobić. Wiem, że Atlético to fantastyczna drużyna, ale my też tacy jesteśmy. Będziemy walczyć i jestem pewien, że fani nas tam wesprą i będą gotowi,” powiedział Flick.
Ferran Torres przerwał swoją posuchę bramkową, zdobywając dwie bramki w wygranym meczu z Espanyol
Blaugrana ma teraz 79 punktów w LaLidze i zbliża się do złota ligowego. Barcelona pokonała Espanyol 4-1 w ten weekend, odnosząc swoje 26. zwycięstwo w sezonie w hiszpańskiej najwyższej klasie rozgrywkowej.
Ferran Torres zdobył dwie bramki, a Lamine Yamal i Marcus Rashford odpowiedziali za pozostałe.
Dzięki dwóm bramkom przeciwko Espanyolowi Ferran przerwał posuchę bramkową trwającą od 31 stycznia, kiedy zdobył gola przeciwko Elche. Hiszpański napastnik nie zdobył bramki przez 15 meczów, licząc mecze klubowe i reprezentacyjne.
26-latek zaprezentował się mocno w sezonie 2025/2026. Łącznie rozegrał 43 mecze dla FC Barcelona we wszystkich rozgrywkach (LaLiga, Liga Mistrzów, Puchar Króla i Superpuchar Hiszpanii), zdobył 17 bramek i zaliczył jedną asystę.
Czy Barcelona może przyjechać jako mistrzowie LaLigi do El Clásico?
Barcelona i Real Madryt spotkają się 10 maja na Spotify Camp Nou. Wtedy drużyna Hansi Flicka może zostać świeżymi mistrzami ligi w klasycznym meczu przeciwko drużynie z Merengue.
Jeśli Katalończycy wygrają mecze z Celtą de Vigo, Getafe i Osasuną, osiągną 88 punktów i zostaną mistrzami Hiszpanii – niezależnie od tego, co osiągnie Real Madryt.
Chociaż Barcelona jest bardzo blisko zdobycia tytułu LaLigi, jej priorytetem pozostaje odrobienie straty 0-2 w rewanżu ćwierćfinałów Ligi Mistrzów przeciwko Atlético Madryt.
Czytaj o angielskich klubach: Klub Premier League w kryzysie prowadzi w wyścigu o Andy’ego Robertsona – opuszcza Liverpool po sezonie















