
Wielu angielskich dziennikarzy dotarło do Bodø. W poniedziałek powitały ich zorze polarne, we wtorek opadły im pełne osłupienie. Bodø/Glimt, z Kasperem Høghem, który przejął rolę celebrującego bramkę po Erlingu Haalandzie, zneutralizował jeden z najlepszych klubów na świecie.
Manchester Evening News donosił w przerwie: „City jest jeszcze gorzej niż w sobotę (przegrywając w miejskich derbach). Bodø/Glimt nie może w to uwierzyć. Teraz potrzebna jest ogromna druga połowa.” Nie było wielkiej drugiej połowy od piłkarskich multimilionerów z jasnoniebieskiej części Manchesteru.
PRZECZYTAJ: „Idealny” klub dla Oscara Bobba przed Mistrzostwami Świata jest w trakcie negocjacji!
– Bodø/Glimt byli dziś fenomenalni!, donosiła główna gazeta The Guardian. Carl-Erik Torp z NRK spojrzał na to z innej perspektywy: „To, co Glimt tu dostarczył, jest niemal wbrew naturze. Biorąc pod uwagę, że grają w lidze norweskiej, są poza sezonem… Ostatni raz grali 11 grudnia przeciwko Borussii Dortmund!”
Spójrzmy na to z jeszcze szerszej perspektywy: to było pierwsze zwycięstwo Bodø/Glimt w Lidze Mistrzów w historii – i to przeciwko Manchesterowi City. Aby zrozumieć, jak wielkie to jest to, co drużyna z Bodø/Glimt osiągnęła w styczniowy wtorek 2026, wygrywając 3-1 z Manchesterem City, oto skład rywala City:
Donnarumma, Lewis, Khusarov, Alleyne, Ait-Nouri, O’Reilly, Rodi, Rejnders, Cherki, Foden, Haaland (Marmoush, rezerwowy)
Czytaj na F7: Z Anglii napływały oferty na gwiazdę Bodø/Glimt
Nie do opisania!















