Holenderka deklasuje rywalki i pisze historię

1
Rekordowy triumf Leerdam. Tak rodzi się legenda igrzysk. (zdjęcie: NU.nl, x)

Holenderska królowa łyżwiarstwa szybkiego znów udowodniła, że jest jedną z największych gwiazd tej dyscypliny. Jutta Leerdam sięgnęła po złoty medal olimpijski na dystansie 1000 metrów, a przy okazji pobiła rekord igrzysk, dostarczając kibicom w Mediolanie prawdziwych sportowych emocji.

Leerdam przejechała dystans w fenomenalnym czasie 1:12.31, poprawiając świeżo ustanowiony rekord swojej rodaczki Femke Kok. Kok chwilę wcześniej uzyskała wynik 1:12.59, który wydawał się trudny do pobicia — dopóki na lodzie nie pojawiła się Jutta.

Holenderki zdominowały rywalizację, potwierdzając swoją absolutną przewagę w tej konkurencji. Podium uzupełniła legenda światowego łyżwiarstwa, Miho Takagi, która z czasem 1:13.95 wywalczyła brąz.

Przeczytaj: Historyczny wyczyn Yamala! 18‑latek Barcelony wyprzedza Mbappé

Na trybunach nie zabrakło Jake’a Paula — amerykańskiego influencera i boksera, a prywatnie narzeczonego Leerdam. Paul żywiołowo wspierał swoją partnerkę, a kamery wielokrotnie pokazywały jego emocjonalne reakcje podczas biegu. Po przekroczeniu linii mety przez Juttę nie krył dumy i wzruszenia.

Triumf Leerdam odbył się w atmosferze napięć wokół igrzysk w Mediolanie. W mieście trwają protesty i akcje sabotażowe wymierzone w organizację imprezy, jednak na lodowisku liczył się tylko sport — i to w najlepszym wydaniu.

Holenderka zapisała się w historii, a jej występ już teraz określany jest mianem jednego z najjaśniejszych momentów tych igrzysk.

Przeczytaj:Koniec ery Romero? Tottenham szykuje transfer młodego „diamentu” z Benfiki

Brak postów do wyświetlenia