Iga Świątek utrzymuje pozycję wiceliderki

9
Duże roszady w pierwszym rankingu WTA w 2026 roku. (zdjęcie: TENIS, x)

Iga Świątek utrzymuje pozycję wiceliderki. Duże roszady w pierwszym rankingu WTA w 2026 roku.

Nowy rok w kobiecym tenisie rozpoczął się od mocnego uderzenia. Najnowszy ranking WTA, pierwszy w 2026 roku, przyniósł kilka istotnych zmian w czołówce, choć jedno pozostało niezmienne — Iga Świątek wciąż jest numerem dwa na świecie. Polka straciła co prawda 217 punktów za udział w finale United Cup 2025 oraz 380 punktów za ubiegłoroczny triumf w Brisbane, ale wciąż utrzymuje bezpieczną przewagę nad resztą stawki.

Największą sensacją jest awans Amandy Anisimovej na trzecie miejsce. Amerykanka wyprzedziła Coco Gauff zaledwie o 14 punktów, co zapowiada niezwykle zaciętą walkę o podium w kolejnych tygodniach. Anisimova, która w ostatnich miesiącach imponowała regularnością, wraca do światowej czołówki po dłuższej przerwie i wygląda na to, że nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Przeczytaj: Przyszłość Kacpra Tobiasza w Legii Warszawa wydaje się przesądzona

Liderką rankingu pozostaje Aryna Sabalenka z dorobkiem 10 490 punktów. Białorusinka utrzymuje wyraźną przewagę nad Świątek, choć początek sezonu może przynieść zmiany — zwłaszcza jeśli Polka skutecznie obroni tytuł w Brisbane.

Wśród pozostałych Polek również nie zabrakło ruchów. Magda Linette zanotowała awans z 54. na 52. miejsce, co może być dobrym prognostykiem przed startem w Australian Open. Magdalena Fręch utrzymała 59. pozycję, potwierdzając swoją stabilną formę.

W niższych rejonach rankingu również widać zmiany:

Linda Klimovicova awansowała o pięć miejsc i jest już 133. rakietą świata.

Katarzyna Kawa również przesunęła się w górę — na 134. miejsce.

Maja Chwalińska utrzymuje się w TOP 150, zajmując 146. pozycję.

Przeczytaj: Raheem Sterling na celowniku dwóch angielskich klubów

Warto też odnotować obecność młodych zawodniczek, które powoli przebijają się do szerokiej światowej czołówki — jak Martyna Kubka (323.), Weronika Ewald (395.) czy Stefania Rogozińska-Dzik (950.).

Początek sezonu zawsze niesie ze sobą wiele niewiadomych, ale jedno jest pewne — Polki wciąż są widoczne na tenisowej mapie świata. Najbliższe tygodnie, zwłaszcza turnieje w Australii, mogą przynieść kolejne awanse i emocje, które zadecydują o układzie sił na resztę roku.

Brak postów do wyświetlenia