
Bayern Monachium nie zamierza czekać do ostatniej chwili w sprawie przyszłości Harry’ego Kane’a. Choć Anglik błyskawicznie stał się liderem ofensywy mistrzów Niemiec, w klubie coraz głośniej mówi się o konieczności przygotowania planu B. Kontrakt napastnika wygasa w 2027 roku, a Bawarczycy chcą uniknąć sytuacji, w której zostaną bez gotowego następcy.
Według informacji serwisu Fussball Daten, Bayern wytypował już zawodnika, który mógłby przejąć rolę Kane’a. Na szczycie listy życzeń znalazł się Igor Thiago — rewelacja Brentfordu i jeden z najskuteczniejszych napastników obecnego sezonu Premier League.
Thiago – nowa „dziewiątka” dla Bayernu?
23-letni Brazylijczyk imponuje formą. W barwach Brentfordu rozegrał 27 spotkań, zdobywając aż 18 bramek i dokładając jedną asystę. Jego siła fizyczna, dynamika i skuteczność w polu karnym sprawiają, że idealnie wpisuje się w profil napastnika, którego Bayern szuka od lat.
Co ważne, Thiago nie jest jedynie „planem awaryjnym”. W Monachium widzą w nim zawodnika, który mógłby rozwijać się u boku Kane’a, a w odpowiednim momencie przejąć pałeczkę pierwszego snajpera.
Przeczytaj: Kapitalny występ Polaka przeciwko PSG
Rywalizacja z Manchesterem City
🚨🚨| Most goals in Europe's top five leagues this season:
→ Harry Kane (19)
→ Erling Haaland (19)
→ Kylian Mbappé (18)
→ Igor Thiago (14) pic.twitter.com/XBzO4nRJs5— CentreGoals. (@centregoals) January 4, 2026
Bayern nie jest jednak jedynym klubem, który obserwuje Brazylijczyka. Według doniesień, Igor Thiago znalazł się również na radarze Manchesteru City. To zapowiada emocjonującą walkę transferową, w której decydujące mogą okazać się nie tylko pieniądze, ale także wizja rozwoju zawodnika i gwarancja regularnej gry.
Kane wciąż kluczowy, ale przyszłość niepewna
Harry Kane wciąż jest absolutnym liderem ofensywy Bayernu i jednym z najlepszych napastników świata. Jednak w klubie zdają sobie sprawę, że czas działa na ich niekorzyść. Zabezpieczenie przyszłości na pozycji numer dziewięć to priorytet, a Igor Thiago wydaje się kandydatem, który może dać drużynie nową jakość na lata.
Przeczytaj: Kryzys w PSG! Dembélé wściekły, Enrique mu odpowiada












