
Porównanie obu legend
Inżynier Formuły 1, który współpracował zarówno z Lewisem Hamiltonem, jak i Michaelem Schumacherem, ujawnił główne różnice między siedmiokrotnymi mistrzami świata.
Przeczytaj: przekona Pepa Guardiolę do dołączenia do spektakularnego podwójnego podpisania kontraktów, które będą prześladować Manchester United i Liverpool
Hamilton będzie miał nadzieję, że sezon 2026 w F1 będzie punktem zwrotnym w jego karierze w Ferrari, po tym jak w 2025 roku przeżył najgorszy w karierze, z porażką 18-3 w pojedynku jeden na jednego z Charlesem Leclercem jako „najważniejszym momentem”
41-latek nie stanął na podium w porównaniu do siedmiu Monegaszów, ale wrócił na szczyt klasyfikacji wyników podczas testów z czasem 1:16.554 w Barcelonie w zeszłym tygodniu.
Jego występy na torze nie są jedynym powodem, dla którego Hamilton ostatnio trafia na pierwsze strony gazet, a doniesienia łączą go z amerykańską gwiazdą reality show Kim Kardashian. Gdy Hamilton podpisał kontrakt z Ferrari, pojawiła się nadzieja, że może wywrzeć podobny wpływ jak Schumacher, który pomógł Scuderii wreszcie zakończyć 21-letnie oczekiwanie na tytuł kierowców.
Schumacher spędził cztery sezony, zdobywając swój pierwszy tytuł z Ferrari.
2026, który wydaje się być rokiem typu wszystko albo nic dla Hamiltona.
Inżynier wydajności Ferrari, Jock Clear, który współpracował zarówno z Hamiltonem, jak i Schumacherem w Mercedesie, ma problemy Hamiltona w 2025 roku, co mówi dla Sportbible.
„Przypominam ludziom, że gdy Michael Schumacher przeszedł do Ferrari, ten zespół potrzebował pięciu lat, by cokolwiek wygrać,” powiedział.
„To nie dzieje się z dnia na dzień, a powiedziałem kilku osobom mniej więcej w połowie sezonu, że wiem, że Lewis miał w zeszłym roku naprawdę ciężko z radzeniem sobie z trudnym wyzwaniem.”
Inżynier Ferrari ujawnia kluczowe różnice między Hamiltonem a Schumacherem
Clear porównał także dwie ikony z książki prezentera Sky Sports, Simona Lazenby’ego, z 2025 roku, „Pressure”, ujawniając różnicę w jego doświadczeniach z Hamiltonem i Schumacherem.
„Michael zadbał, by szef zespołu, dyrektor techniczny i wszyscy wokół niego byli tymi, których chciał. Lewis miał odwrotne zdanie,” wyjaśnił Clear.
„On [Hamilton] był bardziej wybiórczy, po prostu oceniał sytuację i jeśli uważał, że może kontrolować to, to i to, decydował się zrobić te konkretne rzeczy perfekcyjnie.”
„Myślę, że Michael był bardziej skromny, gdy przyszedł do Mercedesa i bardziej się starał o emocje zespołu, podczas gdy Lewis skupiał się na pracy klinicznej.”
Dodał: „Można by pomyśleć, że będzie odwrotnie. Michael wykorzystywał swoje emocje, by manipulować zespołem wokół siebie z kokpitu. Lewis skupił się tylko na prowadzeniu i radził sobie z wewnętrzną stroną.”
Przeczytaj na Radiosporten: Carlos Alcaraz od razu z Australian Open udaje się tatuatorowi do tatuażu, by zrobić sobie tatuaż kangura















