
Florian Wirtz opuścił dwa ostatnie mecze Liverpoolu i – jak potwierdził Arne Slot – nie wróci na boisko w najbliższych dniach. Menedżer The Reds przekazał konkretne informacje dotyczące stanu zdrowia Niemca oraz możliwego terminu jego powrotu.
Slot wyjaśnił, że pomocnik wciąż nie jest gotowy do gry. Podkreślił, że wtorkowy mecz z Nottingham Forest jest poza zasięgiem zawodnika, a także istnieje duże ryzyko, że nie wystąpi również w piątkowym spotkaniu z Wolverhampton.
Holender zaznaczył jednak, że sytuacja nie jest poważna, a klub liczy na szybki przełom.
„Jutrzejszy mecz prawdopodobnie jest zbyt wcześnie, weekend również może okazać się za szybki. Spodziewamy się jego powrotu w przyszłym tygodniu” — powiedział Slot.
Przeczytaj: Mourinho ujawnia, co powiedział Viniciusowi po oskarżeniach o rasizm
Z wypowiedzi szkoleniowca wynika, że realnym terminem powrotu jest przyszły tydzień, co oznacza, że Niemiec może być dostępny na kolejne ligowe starcie po meczu z Wolves.
Dla Liverpoolu to ważna informacja, bo Wirtz od początku sezonu jest jednym z kluczowych kreatorów gry, a jego nieobecność była widoczna w ostatnich spotkaniach.
Kontekst: napięty terminarz Liverpoolu
- 3 marca – Nottingham Forest
- 6 marca – Wolverhampton
- Kolejne mecze w krótkich odstępach czasu, co zwiększa presję na szybki powrót zawodników ofensywnych.
W tym samym czasie klub świętuje historyczne osiągnięcie Hugo Ekitike, który jako pierwszy Francuz zdobył co najmniej 11 goli w debiutanckim sezonie Premier League.
Przeczytaj: Rożne jak broń masowego rażenia. Arsenal utrzymuje fotel lidera













