Kibice Liverpoolu gotowi na masowe protesty!

0

Arne Slot albo Xabi Alonso. Zarząd Liverpoolu jak dotąd wysyła sygnały, że Holendr ma pełne zaufanie przed nadchodzącym sezonem, podczas gdy duża część kibiców Liverpoolu tego nie popiera. Teraz kibice protestują, ale tym razem to nie jest „wina” Slota.

Jest to skierowane do właścicieli klubów. Liverpool ogłosił, że ceny biletów wzrosną, ponieważ utrzymanie klubu piłkarskiego stanie się droższe. Grupa kibiców Spirit of Shankly wcale nie jest z tego zadowolona. Ogłosili teraz, że planują kolejne protesty.

PRZECZYTAJ: Powrót do Championship po 65 latach

Między innymi zachęcają ludzi, by nie wydawali pieniędzy na Anfield. Uważają też, że ludzie powinni poczekać z odnowieniem karnetów – i na tym się nie kończy.

„To już nie kwestia dialogu. Ta szansa została zmarnowana. Teraz wszystko sprowadza się do działania. Grupy kibiców już organizują skoordynowaną reakcję. Dzieje się to szybko, bo czas jest przeciwko nam, ale kierunek jest dość jasny. Będą protesty. Jeśli klub nie ceni głosu kibiców, trudno nas zignorować” – zaczyna grupa kibiców w długim oświadczeniu.

-Oficjalnie poinformowaliśmy klub, że akcja się zbliża. Teraz to od nas wszystkich zależy, by je wspierać. Omawiano protesty zarówno wewnątrz, jak i poza Anfield. Uzgodniono, że muszą się odbyć i nie będą ograniczone do jednego meczu. Akcja będzie odbywać zarówno mecze u siebie, jak i na wyjeździe. Zaczynamy przeciwko Fulham na Anfield i potem eskalujemy, a wszystko trwa dalej.

-Więcej szczegółów wkrótce. Ale to dość proste, to będzie się rozwijać i eskalować. To nie tylko kwestia cen. Wszystko sprowadza się do kierunku. Chodzi o to, jakim klubem piłkarskim Liverpool chce być. Klub zakorzeniony w swoich ludziach – albo taki, który postrzega ich jako źródło dochodu, które można wycisnąć rok po roku. Fani przyszłości będą żyć z konsekwencjami tego, co dzieje się teraz, pisze grupa kibiców Spirit of Shankly.

Czytaj na F7: Supergwiazda Realu Madryt: „Nie potrafiłem pracować z Alonso”

To zdecydowanie nie jest coś, co właściciele Liverpoolu mogą przeoczyć.

Brak postów do wyświetlenia