
Pozbyć się Romero? Tottenham spogląda na „wyjątkowy” talent, a Thomas Frank może być zmuszony do skreślenia kapitana.
Cristian Romero od dłuższego czasu balansuje na granicy między byciem liderem defensywy Tottenhamu a piłkarzem, który w kluczowych momentach staje się obciążeniem. Jego ostatnie występy, zachowanie na boisku i poza nim oraz coraz bardziej napięta atmosfera wokół klubu sprawiają, że przyszłość Argentyńczyka w północnym Londynie stoi pod dużym znakiem zapytania.
W tym samym czasie Spurs mają już na oku potencjalnego następcę — młodą gwiazdę Benfiki, António Silvę. Według informacji TEAMtalk zainteresowanie Tottenhamu Portugalczykiem pojawiło się w wyjątkowo „dogodnym” momencie, tuż po kolejnym kontrowersyjnym występie Romero.
Romero znów zawodzi – czerwona kartka i krytyka klubu
W meczu z Manchesterem United, Argentyńczyk po raz kolejny dał się ponieść emocjom. Jego czerwona kartka już w pierwszej połowie praktycznie przekreśliła szanse Tottenhamu na korzystny wynik. Spurs przegrali 0:2, a frustracja kibiców tylko narosła.
To jednak nie jedyny problem. Romero, będący kapitanem drużyny, w mediach społecznościowych uderzył w klubowe władze, nazywając brak głębi składu „skandalem”. Dla wielu fanów i ekspertów był to sygnał, że obrońca przestaje panować nad emocjami i zaczyna szkodzić zespołowi.
Choć od momentu transferu Romero był jednym z najważniejszych zawodników defensywy, jego nieprzewidywalność i skłonność do kartek coraz częściej przeważają nad korzyściami.
Historia dyscyplinarna Cristiana Romero w Tottenhamie nie napawa optymizmem.
Cristian Romero's disciplinary record at Tottenham is not pretty viewing 😬🟨🟥 pic.twitter.com/fJKhbyqmPs
— OneFootball (@OneFootball) February 7, 2026
António Silva – idealny następca?
Tottenham od dawna potrzebuje stabilizacji w obronie, a Silva wydaje się kandydatem idealnym. 20-letni Portugalczyk to jeden z najbardziej utalentowanych młodych stoperów w Europie. Już teraz imponuje dojrzałością, świetnym ustawianiem się i pewnością w wyprowadzeniu piłki.
Co najważniejsze — nie ciągnie się za nim żaden bagaż kontrowersji.
Silva mógłby stać się fundamentem defensywy Spurs na lata, a jego profil idealnie wpisuje się w wizję klubu, który chce budować zespół na młodych, perspektywicznych zawodnikach.
Przeczytaj także: Następca Messiego? 15‑latek zachwyca na treningach Manchesteru United
Tottenham potrzebuje resetu
Po dwóch fatalnych sezonach Tottenham stoi na rozdrożu. Kibice coraz głośniej mówią o konieczności gruntownej przebudowy składu, a niektórzy kwestionują nawet wybór obecnego menedżera.
Jedno jest pewne — problem nie leży wyłącznie w trenerze.
Zespół wygląda na wypalony, pozbawiony energii i mentalności zwycięzców. Kilku zawodników, w tym Romero, może potrzebować zmiany otoczenia, aby klub mógł ruszyć naprzód.
Przeczytaj także: Transferowy zastój w Legii. Papszun nie ma dobrych wieści
Czas na trudne decyzje
Jeśli Tottenham faktycznie chce wrócić na właściwe tory, musi przestać kierować się sentymentami. Romero był ważną postacią, ale jego obecna postawa i nieprzewidywalność mogą ciągnąć drużynę w dół.
António Silva to inwestycja w przyszłość — spokojniejszą, stabilniejszą i pozbawioną niepotrzebnych dramatów.
Dla Spurs może to być moment, w którym trzeba powiedzieć „dość” i rozpocząć nowy rozdział.











