
Gorąca atmosfera w PSG po porażce z Rennes.
Po wczorajszej przegranej Paris Saint‑Germain z Rennes w Ligue 1 w klubie zawrzało. Na pierwszy plan wysunęła się wymiana zdań między Ousmane’em Dembélé a trenerem Luisem Enrique — i choć obie strony próbują tonować emocje, trudno nie zauważyć, że napięcie w drużynie rośnie.
Przeczytaj także: Mistrz olimpijski i jego kot: chwila, która podbiła serca kibiców
Dembélé uderza w kolegów z zespołu
Francuski skrzydłowy, który w tym sezonie jest jednym z kluczowych zawodników PSG, nie krył frustracji po końcowym gwizdku. Jego słowa były bezpośrednie i mocne:
- „Jeśli każdy gra dla siebie na boisku, to nie będzie działać.”
- „W zeszłym sezonie stawialiśmy klub, herb i Paris Saint‑Germain ponad myślenie o sobie.”
To rzadko spotykana publiczna krytyka wewnątrz drużyny, zwłaszcza w klubie, który zwykle dba o kontrolowanie przekazu medialnego. Dembélé wyraźnie zasugerował, że obecny zespół nie funkcjonuje jako kolektyw, a indywidualne ambicje zaczynają dominować nad wspólnym celem.
Odpowiedź Luisa Enrique: próba wygaszenia pożaru
Trener PSG zareagował szybko, starając się zminimalizować wagę wypowiedzi swojego zawodnika. Jego komentarz był krótki, ale stanowczy:
- „Te wypowiedzi są bezwartościowe. To efekt złości po meczu i myślę, że to jasne. Nie mamy nic do stracenia.”
Luis Enrique próbował przedstawić słowa Dembélé jako emocjonalną reakcję, a nie realną krytykę drużyny. Jednak takie zdystansowanie może nie wystarczyć, jeśli w szatni rzeczywiście narastają napięcia.
🚨‼️ Luis Enrique and Ousmane Dembele starred in a spicy drama after PSG's loss against Rennes yesterday.
🗣️ Dembele's words after the match: "If everyone plays for themselves on the field, this is not going to work."
🗣️ Dembele: "Last season we put the club, the shield, and… pic.twitter.com/h9KS98ZZF5
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) February 14, 2026
Co naprawdę dzieje się w PSG?
Porażka z Rennes tylko uwypukliła problemy, które od kilku tygodni są widoczne gołym okiem:
- Brak spójności w grze — PSG często wygląda na zespół złożony z indywidualności, a nie zgraną drużynę.
- Presja wyników — oczekiwania wobec klubu są ogromne, a każde potknięcie wywołuje medialną burzę.
- Napięcia personalne — wypowiedź Dembélé może być sygnałem, że w szatni nie wszystko układa się idealnie.
Przeczytaj także: Kontrowersyjny VAR i ostre słowa De Jonga
Co dalej?
W najbliższych dniach kluczowe będzie to, jak Luis Enrique poradzi sobie z sytuacją. Jeśli konflikt zostanie szybko zażegnany, PSG może wrócić na właściwe tory. Jeśli jednak słowa Dembélé były tylko wierzchołkiem góry lodowej, paryski klub może czekać trudniejszy okres.










