Legenda Arsenalu zaskakuje: „Nie chcę, by Spurs polecieli z ligi”

0
Szokujące słowa Wrighta: ‘Nigdy nie nienawidziłem Tottenhamu’. (zdjęcie: SportsArenaTz, x)

Ian Wright: „Strzeliłem ponad 100 goli dla Arsenalu – dlatego nie chcę, by Tottenham spadł z ligi”.

W sezonie 2025/26 Premier League, Tottenham Hotspur znalazł się w dramatycznej sytuacji. Na dziewięć kolejek przed końcem rozgrywek klub z północnego Londynu ma zaledwie jeden punkt przewagi nad strefą spadkową, a atmosfera wokół drużyny jest fatalna po trzech kolejnych porażkach pod wodzą Igora Tudora.

Jeszcze rok temu Spurs świętowali triumf w Lidze Europy pod wodzą Ange Postecoglou, jednak fatalny sezon ligowy zakończony na 17. miejscu doprowadził do jego zwolnienia. Następca, Thomas Frank, również nie odmienił losów zespołu i po kilku miesiącach został zwolniony. Teraz Tudor ma jedno zadanie: uratować Tottenham przed spadkiem.

W zupełnie innym położeniu jest Arsenal, który prowadzi w tabeli z siedmiopunktową przewagą nad Manchesterem City. Dla wielu kibiców „Kanonierów” perspektywa zdobycia mistrzostwa i jednoczesnego spadku odwiecznego rywala byłaby spełnieniem marzeń. Jednak legenda Arsenalu, Ian Wright, ma na ten temat zupełnie inne zdanie.

Przeczytaj także: Crystal Palace kusi byłego trenera Tottenhamu!

„Nigdy nie żywiłem nienawiści do Tottenhamu” – zaskakujące słowa Wrighta

Ian Wright, były rekordzista Arsenalu pod względem liczby bramek (185 trafień), w rozmowie w podcaście The Overlap przyznał, że nie chciałby, aby Tottenham spadł z Premier League.

Jak sam powiedział:

„Ludzie mówią o tym, że Tottenham może spaść w tym sezonie – jest na to szansa. Nie chciałbym, żeby tak się stało. Oglądałem ich ostatnio i naprawdę mogą spaść. Ale nie chciałbym tego. Nigdy nie miałem nienawiści do Tottenhamu. Kiedy byłem młody, moim idolem był Glenn Hoddle. Uwielbiałem go i nadal uwielbiam.”

Wright podkreślił, że sympatia do Hoddle’a – legendy Spurs – ukształtowała jego spojrzenie na rywala zza miedzy. Co więcej, obaj współpracowali w reprezentacji Anglii, gdzie Wright zdobył dziewięć bramek w 33 występach.

Obawy o przyszłość Tottenhamu po odejściu Daniela Levy’ego

Wright zwrócił również uwagę na sytuację właścicielską klubu. Po odejściu Daniela Levy’ego, który przez 25 lat pełnił funkcję prezesa, jego zdaniem na jaw wychodzą głębsze problemy związane z rodziną Lewisów – głównymi udziałowcami Spurs.

Jak stwierdził:

„Skoro Daniela Levy’ego już nie ma, nie można zrzucać winy na niego. To rodzina Lewisów. Muszą zmienić właściciela. Potrzebują kogoś z energią Abramowicza – kogoś, kto chce wygrywać na boisku.”

Według doniesień medialnych, rodzina Lewisów miała osiągnąć wstępne porozumienie w sprawie sprzedaży Tottenhamu za około 3 miliardy funtów inwestorom Amandzie Staveley i Mehrdad Ghodoussiemu, jednak negocjacje utknęły w martwym punkcie.

Przeczytaj także: Burza po meczu! Trener Brighton o Arsenalu: „To nie jest futbol”

Czy Tottenham naprawdę może spaść?

Sytuacja Spurs jest poważna:

  • 1 punkt przewagi nad strefą spadkową
  • fatalna forma i brak stabilności trenerskiej
  • presja kibiców i niepewność właścicielska
  • trudny terminarz i brak pewności siebie

Eksperci podkreślają, że Tottenham musi natychmiast zacząć punktować, jeśli chce uniknąć katastrofy. Wright – mimo swojej przeszłości w Arsenalu – uważa, że spadek Spurs byłby ciosem nie tylko dla klubu, ale i dla całej ligi.

Podsumowanie

Ian Wright, jedna z największych legend Arsenalu, zaskoczył wielu kibiców, mówiąc otwarcie, że nie życzy Tottenhamowi spadku z Premier League. Jego sympatia do Glenn’a Hoddle’a oraz obawy o przyszłość klubu sprawiają, że patrzy na rywala z północnego Londynu z większą empatią, niż można by się spodziewać.

Tymczasem Spurs stoją przed jednym z najtrudniejszych okresów w swojej historii – zarówno sportowo, jak i organizacyjnie. Czy uda im się uniknąć spadku? Odpowiedź poznamy w najbliższych tygodniach.

Brak postów do wyświetlenia