
El Niño. Fernando Torres. Przezwisko i imię wywołują uśmiech na twarzach kibiców Liverpoolu, którzy mieli okazję doświadczyć hiszpańskiego napastnika. Legenda Steven Gerrard również się uśmiecha, gdy wspomina Torresa w koszulce Liverpoolu w dzisiejszym składzie Reds.
Alexander Isak był wielką gwiazdą Premier League, Liverpool nie chciał się poddać w negocjacjach, a klub z Merseyside musiał wydać astronomiczne (a nawet więcej) 125 milionów funtów. Okazało się, że 23-latek Francuz wart łącznie 79 milionów euro przyciągnął całą uwagę na arenę meczową. Isak dostał uwagę, gdy był gotowy do gry i nie był kontuzjowany, ale nie zbliżył się do gry w czerwonej koszulce tak dobrze jak Hugo Ekitike. Ikona Liverpoolu Steven Gerrard porównuje go do El Niño.
PRZECZYTAJ: Gwiazda Liverpoolu Van Dijk ostrzega legendy takie jak Rooney, Neville, Keane, Carragher i resztę ekipy
Przy prowadzeniu 0-1 dla Newcastle w sobotnim meczu Premier League na Anfield, kibice Liverpoolu już przygotowywali się na kolejną rozczarowującą porażkę. Potem zwęził się od Francuza. Jednak w ciągu 138 sekund Hugo Ekitike całkowicie zmienił nastrój na Merseyside. Pierwszy gol Francuza – wykończenie przy słupku po znakomitym podaniu Floriana Wirtza – sprawił, że jego drugi gol uniósł dach nad Anfield.
Połączenie szybkości, siły i precyzji napastnika z magią w butach sprawiało, że wszystko wydawało się bardzo znajome – zwłaszcza dla Stevena Gerrarda.
„Ekitike przypomina mi (Fernando) Torresa za każdym razem, gdy go widzę,” powiedział były kapitan Liverpoolu entuzjastycznie w rozmowie z TNT Sports. „Strzela podobne bramki, gdzie jeśli dasz mu przestrzeń w kanale, biegnie. Jest za szybki, nie da się go złapać, a do tego jest śmiertelny.”
Czytaj dalej F7: Były zawodnik Bodø/Glimt, Kasper Junker, zostaje sprowadzony na walkę o tytuł















