
Barcelona coraz bliżej pozyskania następcy Lewandowskiego? Vlahović i Álvarez na celowniku klubu.
Robert Lewandowski odzyskał strzelecką formę i ponownie stał się kluczową postacią Barcelony. Mimo tego coraz więcej wskazuje na to, że jego przygoda z klubem dobiega końca. Według doniesień hiszpańskich mediów, Polak ma opuścić Camp Nou po zakończeniu sezonu jako wolny zawodnik. Władze klubu już teraz pracują więc nad znalezieniem jego następcy, a jednym z głównych kandydatów ma być gwiazdor Serie A – Dušan Vlahović.
Przeczytaj także: Czy Lewandowski opuści Barcelonę? Klub MLS składa mocną ofertę
Vlahović coraz bliżej Barcelony? Słowa trenera podsycają spekulacje
W rozmowie z Tuttosport, trener przygotowania fizycznego reprezentacji Serbii, Dušan Illic, zasugerował, że napastnik Juventusu może obrać kierunek kataloński. „On trafi do Barcelony. Tak myślę. Zanim przeszedł do Juventusu, miał ofertę z Atlético, ale wybrał pozostanie we Włoszech. Teraz sytuacja wygląda inaczej” – powiedział Illic.
Choć to jedynie opinia, a nie potwierdzona informacja, wypowiedź ta zbiegła się w czasie z doniesieniami o spotkaniach przedstawicieli Barcelony z otoczeniem zawodnika. Vlahović od miesięcy znajduje się na liście życzeń klubu, jednak jego przyszłość wciąż pozostaje otwarta.
🎥 Dusan Vlahovic Highlights
❓Is he the striker FC Barcelona needs?
— Barça Spaces (@BarcaSpaces) February 10, 2026
Wysokie oczekiwania finansowe komplikują transfer
Jak informuje Marca, największą przeszkodą w sprowadzeniu Serba są jego wysokie wymagania finansowe. Barcelona, która nadal walczy o pełne zastosowanie zasady 1:1 w La Liga, nie może pozwolić sobie na kolejne gigantyczne kontrakty.
Co więcej, Vlahović nie musi spieszyć się z decyzją – zainteresowanie nim rośnie, a wśród potencjalnych kierunków wymienia się także AC Milan.
Przeczytaj także: Rekordowa seria Lewandowskiego. Polak wśród absolutnych gigantów futbolu
Barcelona ma alternatywy. Julián Álvarez priorytetem
Choć Vlahović jest jednym z kandydatów, Diario Sport podaje, że absolutnym priorytetem Barcelony pozostaje Julián Álvarez z Atlético Madryt. Transfer Argentyńczyka mógłby jednak kosztować ponad 100 milionów euro, co czyni go operacją skomplikowaną, ale nie niemożliwą – pod warunkiem poprawy sytuacji finansowej klubu.
Forma Vlahovicia budzi wątpliwości
Serb uchodził za jednego z najbardziej obiecujących napastników młodego pokolenia. Jego gole w Fiorentinie (ponad 20 trafień w dwóch kolejnych sezonach) doprowadziły do transferu do Juventusu za 83,5 mln euro. Oczekiwania były ogromne, ale rzeczywistość okazała się mniej imponująca.
- W pierwszym pełnym sezonie zdobył 14 goli w 42 meczach.
- Najlepszy sezon w Turynie zakończył z 18 trafieniami.
- Częste urazy utrudniały mu utrzymanie regularności.
Choć średnia ponad 15 goli na sezon nie jest zła, to wciąż daleko jej do poziomu, który prezentował w Fiorentinie.
Ferran Torres może pokrzyżować plany Serba
Sytuację Vlahovicia dodatkowo komplikuje świetna forma Ferrana Torresa. Hiszpan rozgrywa najlepszy sezon w barwach Barcelony – ma już 16 goli w 31 spotkaniach. Klub może uznać, że inwestowanie w kolejnego napastnika o wysokich oczekiwaniach finansowych nie jest konieczne.
Jeśli Vlahović faktycznie marzy o grze w Barcelonie, będzie musiał rozważyć obniżenie swoich żądań. W przeciwnym razie Katalończycy mogą skierować uwagę na inne opcje.












