Lewandowski pominięty w półfinale. Odpowiedział jednym gestem

5
Robert Lewandowski spędził całe spotkanie na ławce rezerwowych — pierwszy raz od grudnia 2025 roku. (zdjęcie: 𝐂𝐑𝐈𝐒, x)

FC Barcelona w imponującym stylu zameldowała się w finale Superpucharu Hiszpanii, rozbijając Athletic Bilbao aż 5:0. Mimo ofensywnego festiwalu bramek, Robert Lewandowski tym razem spędził całe spotkanie na ławce rezerwowych — pierwszy raz od grudnia 2025 roku.

Drużyna Hansiego Flicka już do przerwy prowadziła 4:0 po dublecie Raphinhi oraz trafieniach Ferrana Torresa i Fermina Lopeza. Wynik w drugiej połowie ustalił Roony Bardghji. Przy takim przebiegu meczu trener nie zdecydował się na wpuszczenie Lewandowskiego.

Po końcowym gwizdku Polak zabrał głos… a właściwie nie zabrał. Na InstaStories udostępnił jedynie klubowy wpis z krótkim hasłem „Do finału”, nie dodając żadnego komentarza.

Przeczytaj: Neymar zostaje w Santos na kolejny sezon

Lewandowski ma w Superpucharze imponujące statystyki: pięć goli i dwie asysty w sześciu meczach, a do tego trafiał w każdym finale, w którym wystąpił. Lepsi od niego w historii rozgrywek są tylko Messi, Raul, Benzema, Stoiczkow i Begiristain.

Wciąż jednak nie wiadomo, czy kapitan reprezentacji Polski pozostanie w Barcelonie po zakończeniu sezonu. Jego kontrakt wygasa w czerwcu, a ostatnie doniesienia łączyły go nawet z Al‑Hilal. Saudyjczycy mieli proponować wymianę na Joao Cancelo, ale Lewandowski nie był zainteresowany takim rozwiązaniem.

Dyrektor sportowy Barcelony, Deco, studzi emocje: „To nie czas na rozmowy o transferach. Skupiamy się na Superpucharze. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.”

Lewandowski w obecnych rozgrywkach wystąpił w 19 spotkaniach, zdobywając dziewięć bramek i dokładając dwie asysty.

Finał Superpucharu odbędzie się w niedzielę o 20:00. Barcelona zmierzy się ze zwycięzcą starcia Real Madryt – Atletico Madryt.

Przeczytaj: Pietuszewski o krok od FC Porto. Ogłoszenie tuż‑tuż

Brak postów do wyświetlenia