
Robert Lewandowski po raz kolejny udowadnia, że w Lidze Mistrzów należy do absolutnej światowej czołówki. Gol zdobyty przeciwko Slavii Praga nie tylko pomógł Barcelonie w zwycięstwie 4:2, ale również zapisał Polaka w historii rozgrywek.
Slavia stała się 39. drużyną, której „Lewy” strzelił bramkę w Champions League. To wynik, który daje mu drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów – i jednocześnie otwiera drogę do wyrównania rekordu Leo Messiego.
Argentyńczyk przez lata uchodził za niedoścignionego w zestawieniu liczby pokonanych rywali. Jego rekord – 40 różnych drużyn – wydawał się bezpieczny. Tymczasem Lewandowski, dzięki trafieniu w Pradze, ma już 39 „ofiar” i realną szansę na dogonienie Messiego jeszcze w tej edycji Ligi Mistrzów. A patrząc na formę Polaka, trudno w to wątpić.
Przeczytaj: Sensacyjny kandydat na nowego trenera Crystal Palace
Gol przeciwko Slavii był również 106. trafieniem Lewandowskiego w Champions League. W tej klasyfikacji wyprzedzają go tylko dwaj giganci:
- Cristiano Ronaldo – 140 goli,
- Leo Messi – 129 goli.
Co ciekawe, choć Ronaldo jest najskuteczniejszym strzelcem w historii LM, to wcale nie ma na rozkładzie największej liczby przeciwników. Portugalczyk trafiał do siatki 38 różnych drużyn, co daje mu dopiero trzecie miejsce – właśnie za Messim i Lewandowskim.
Lewandowski nie tylko goni Messiego, ale też konsekwentnie buduje własną legendę. Jego regularność, skuteczność i długowieczność na najwyższym poziomie sprawiają, że każdy kolejny mecz w Lidze Mistrzów może przynieść nowy rekord. A że Barcelona wciąż walczy w fazie ligowej, szansa na dopisanie 40. rywala wydaje się kwestią czasu.
🇵🇱 Robert Lewandowski, 2011/2012 sezonundan itibaren 15 sezon üst üste Şampiyonlar Ligi'nde gol attı. pic.twitter.com/0AUzf0cXAY
— Barcelona Turkey (@FCBTURK) January 22, 2026
Jeśli Lewandowski utrzyma formę, może nie tylko wyrównać rekord Messiego, ale nawet go przebić. A to byłby wyczyn, który na lata zapisałby go w historii Champions League jako jednego z najbardziej wszechstronnych i bezlitosnych napastników w dziejach.
Przeczytaj: Historyczny wyczyn Arbeloi. Real Madryt świętuje wyjątkowy moment











