
W sobotę Liverpool wstał. Porażki z Brighton w Premier League, te same z Manchesterem City w Pucharze Anglii, a potem z PSG w Lidze Mistrzów, zostały poprzedzone wyzwalającym zwycięstwem. To właśnie 17-latek ponownie trafił na pierwsze strony gazet. Steven Gerrard uważał, że Rio Ngumoha powinien dostać więcej czasu na boisku, a przeciwko Fulham Arne Slot „usłyszał” legendę Liverpoolu.
17-latek dostał rzadkie miejsce w podstawowym składzie, z którego skrzydłowy w pełni skorzystał, zdobywając mistrzowską bramkę i podwyższając wynik na 1-0 po 36 minutach. Fulham również doświadczyło powracającego blasku Mo Salaha, wygrywając Liverpool 2-0.
PRZECZYTAJ: Andy Robertson zgadza się z nowym klubem
Trzy punkty, które mogą zdecydować, że Liverpool również zagra w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Po meczu był bardzo szczęśliwy Rio Ngumoha, który nie ma wątpliwości, który klub jest największy.
„Dla mnie Liverpool to największy klub na świecie. To szalone mieć zaufanie menedżera i kolegów z zespołu, gdy jestem taki młody. Muszę po prostu dalej ciężko pracować” – powiedział 17-latek BBC.
Dla kibiców Liverpoolu to gol, mentalność i lojalność wobec klubu, które są warte złota. Rio Ngumoha zdecydował, do czego wykorzysta swój talent – zagra z Liverpoolem w walce o najważniejsze tytuły.
Czytaj dalej F7: Barcelona zdecydowanie powinna podpisać kontrakt z Alexandrem Sørlothem
17-latek rozegrał w tym sezonie 14 meczów Premier League, a bramka przeciwko Fulham była jego drugą w lidze. Oglądaj i ciesz się dobrze:















